Beata Mazurek z Prawa i Sprawiedliwości komentowała w Telewizji Polskiej ostatnie wydarzenia związane z protestami opozycji, między innymi lot Ryszarda Petru do Portugalii.

Warto nadmienić, że pierwotnie drugim gościem "Gościa Wiadomości" obok Mazurek miał być poseł Nowoczesnej Piotr Misiło, jednak odwołał wizytę w studiu. 

Mazurek stwierdziła, że obecna blokada Sejmu uskuteczniana przez opozycję to "jedna wielka szopka i histeria". 

Odniosła się też do słynnego zdjęcia Ryszarda Petru i posłanki Nowoczesnej Joanny Schmidt wykonanego najprawdopodobniej 31 grudnia w samolocie podczas ich wspólnej podróży do Portugalii: 

"Temat wywołany przez jednego z internautów o pokazuje, że nie ma co zbyt poważnie podchodzić do tych protestów opozycji. (…) Rozbieżność wyjaśnień Nowoczesnej jest zadziwiająca".

Jak dodawała:

"Wicemarszałek Dolniak powiedziała, że nie będzie tłumaczyła prywatnych wyjazdów, a co innego mówiła p. Lubnauer. Ocenę pozostawiam widzom".

Mazurek zwracała też uwagę na hipokryzję Ryszarda Petru: 

"Niech to komentują sami zainteresowani. Pokazuję tylko hipokryzję p. Petru, który kilka dni temu mówił, że wszyscy powinni być obowiązkowo w Sejmie. (…) Kiedy jest wiarygodny – kiedy mówi, że wszyscy powinni być do 11 stycznia czy kiedy jedzie do ciepłych krajów?"

Mówiąc o trwającym proteście opozycji, Mazurek stwierdziła, że jest on wbrew regulaminowi Sejmu i nie ma wiele wspólnego z demokracją: 

"Protest jest nielegalny jest wbrew regulaminowi sejmu, wbrew prawu i nie ma nic wspólnego z demokracją. Argumenty, którymi dotychczas posługiwały się PO i N , już nie istnieją. Szczerba został wykluczony jednorazowo. (…) Sprawa mediów została zamknięta, zmiany będą opracowywane wspólnie z dziennikarzami".

emde/TVP