W lipcu „Nowy Wspaniały Świat” ma zostać zamknięty ze względu na reprywatyzację lokalu. Piewcom dzieł Lenina na gwałt jest więc potrzebne nowe miejsce, w którym mogliby sprzedawać nie tylko dzieła komunistycznych zbrodniarzy, ale też udzielać schronienia, na przykład lewicowym bojówkarzom z niemieckiej Antify.

 

Władze stołecznego Śródmieścia unieważniły jednak postępowanie konkursowe na wynajem lokalu na pl. Grzybowskim. Oferta Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego przez niezależnych ekspertów została uznana za najlepszą, ale władze Śródmieścia nie zdecydowały się na podpisanie umowy z instytucją. Jako powód podały, że oferta nie spełnia ich „niepisanych oczekiwań” dotyczących podkreślania żydowskich tradycji pl. Grzybowskiego.

 

W odpowiedzi na to, „Krytyka Polityczna” wystosowała do władz Śródmieścia specjalne oświadczenie, w którym starała się dowieść swojej prożydowskości. „KP” zapewniała, że spełnia wymogi dotyczące kwestii polsko-żydowskiej, w postaci organizowania wydarzeń kulturalnych dotyczących Żydów, współpracy z żydowskimi organizacjami i artystami, a także dużej grupy publicystów, zajmujących się problematyką Izraela.

 

- Najpierw miasto palcem nie kiwnęło, żeby umożliwić dalsze funkcjonowanie największego niezależnego centrum kultury w stolicy, które trzeba przenieść z powodu reprywatyzacji lokalu przy Nowym Świecie. A teraz jeszcze unieważnia konkurs, w którym zwyciężyliśmy według niezależnej komisji powołanej przez same władze. Nie będziemy drugi raz startować w konkursie, który już raz wygraliśmy – żalił się w rozmowie z portalem Tomasza Lisa Sierakowski. Szef „Krytyki” zadeklarował, że jego stowarzyszenie już więcej nie będzie starało się o lokal. 

 

Może jednak w tej dziedzinie liczyć na niezastąpione „ałtorytety”, które podniosły larum w obronie przyczółka lewaków. - Zwracamy uwagę, że funkcjonująca od trzech lat instytucja nie tylko codziennie zaprasza na debaty, koncerty, pokazy filmowe, ale zatrudnia zespół kawiarni i zgromadziła spore doświadczenie oraz sprzęt, któremu w przypadku przerwania działalności grozi zmarnowanie, pracownikom utrata pracy, a warszawiakom ograniczenie dostępu do kultury – czytamy w apelu skierowanym do burmistrza Śródmieścia Wojciecha Bartelskiego.


Uznania werdyktu niezależnych ekspertów i rozpoczęcia rozmów ze Stowarzyszeniem im. Stanisława Brzozowskiego domagają się m.in. Tadeusz Mazowiecki, Agnieszka Holland, Aleksander Kwaśniewski, Helena Łuczywo, Adam Michnik, Izabella Cywińska, Paweł Śpiewak, Tomasz Lis, Janusz Głowacki, Jerzy Pilch, Piotr Stasiński, Andrzej Friszke, Andrzej Seweryn, Jacek Żakowski, Seweryn Blumsztajn, Manuela Gretkowska, Małgorzata Szumowska, Andrzej Chyra, Piotr Pacewicz i Krzysztof Materna.

 

Czy władze Śródmieścia ugną się pod takim ciężkim argumentem, jakim jest poparcie salonowych „ałtorytetów”? Można spodziewać się, że tak, że przecież nie mogą „ograniczyć warszawiakom dostępu do kultury”. Jeśli takim pokazem kultury było na przykład magazynowanie pałek i kastetów dla niemieckich bandytów atakujących niewinnych przechodniów w nasze święto narodowe, to ja dziękuję za taką kulturę. Postoję.

 

Marta Brzezińska