Pułkownik Adam Mazguła planuje założyć stowarzyszenie „edukacyjne, informacyjne i organizacyjne na rzecz bezpieczeństwa obywateli oraz poszanowania ich honoru i godności”. Taki pomysł został skrytykowany nawet przez przedstawiciela Platformy Obywatelskiej.
Poseł PO Robert Tyszkiewicz, który był gościem TVP Info, stwierdził, że uważa taki pomysł za kuriozalny:
"Myślę, że warto, aby pewne osoby zachowały wstrzemięźliwość w reprezentowaniu takich wartości jak wolność czy demokracja. Ja to przedsięwzięcie traktuje jako kuriozum, nie wieszczę wielkiego powodzenia. Polacy maja jasny osąd tego, co się działo wcześniej".
Tyszkiewicz wyjaśnił, że apel o wypowiedzenie posłuszeństwa władzy, który podpisali m.in. Grzegorz Schetyna i pułkownik Mazguła, „był robiony spontanicznie.”
"Grzegorz Schetyna komentował już tę sprawę. Przy spontanicznych akcjach zdarzają się takie wpadki. Działania, które podejmują obecnie rządzący, naprawdę powodują sprzeciw obywateli" – powiedział.
Zdaniem Tyszkiewicza „społeczeństwo w swojej części ocenia protest w Sejmie negatywnie, ale również duża część ocenia go pozytywnie.”
"Jeżeli nie obronimy demokracji w polskim parlamencie, to nie będzie demokracji w Polsce. To, co nam zaserwował marszałek Kuchciński, budzi głęboki sprzeciw" – rzekł.
Poseł PO skomentował też sprawę wyjazdu Ryszarda Petru do Portugalii:
"Ryszard Petru sam ocenił owoce swojej eskapady i ja się z nim zgadzam. Posłowie Nowoczesnej są z posłami Platformy Obywatelskiej cały czas w Sali sejmowej" – stwierdził na koniec.
emde/tvp.info
