Popularny tabloid, w swoim stylu, dokonuje żonglerki faktami i wygodnymi dla siebie cytatami. W końcu newsy muszą "grzać". Oczywiście "Fakt" musiał wspomnieć o tym, że Katarzyna W. należała do wspólnoty chrześcijańskiej Tebah, a przecież egzorcyści potwierdzają, że najczęściej opętani są ludzie, którzy wcześniej byli bardzo otwarci na duchowość i poszukiwali Boga.
"Egzorcysta rozpozna od razu, czy ma do czynienia z opętanym czy z chorym psychicznie" - cytuje słowa zakonnika z Sanktuarium Matki Boskiej w Leśniowie "Fakt", a potem przytacza wypowiedź niejakiego 72-letniego Tadeusza Grzesiaka, który przekonuje, że diabeł czasem zmusza do tego, by zabić siebie albo własne dziecko.
"Czy tak było w tym przypadku? – Nie wiemy. Ale każdą osobę opętaną można uzdrowić. Musi do mnie przyjść i prosić Boga o przebaczenie. W ciągu 15 lat uzdrowiłem już kilkadziesiąt opętanych dusz" – opowiada dziennikarzom egzorcysta i oczywiście niemal od razu zachęca, żeby zwrócili się do niego rodzice Katarzyny W. Ot, wystarczy jej zdjęcie, by pomóc w uwolnieniu od złego ducha.
Okazuje się, że marketing tajemniczy "egzorcysta z Częstochowy" ma opanowany do perfekcji. W Branżowym Katalogu Medycznym znajdujemy nawet wirtualną wizytówkę Grzesiaka na której przedstawia się "BIOTERAPEUTA, RADIESTETA I EGZORCYSTA". Jak opisuje swoją działalność? A raczej, jak przedstawia swoją ofertę? Proszę bardzo:
Uzdrawianie duszy, ciała z chorób z usuwaniem źródła - przyczyny i innych problemów rodzinnych. Uzdrawianie i przywracanie sił witalnych i zdrowia umysłowego. Likwidacja źródła chorób i leczenie schorzeń:
1. Stresy, nerwice, depresje.
2. Świecowanie oczyszczające i leczące uszy i głowę.
3. Zatoki, zakłócenia krążenia, szum w uszach.
4. Eliminowanie szkodliwego promieniowania żył wodnych.
Terapia może być indywidualna, zbiorowa i na każdym uzgodnionym miejscu. Każdy otrzymuje diagnozę i edukacje na piśmie. W ciągu 9 dni człowiek może otrzymać cudowne uzdrowienie. Zapraszam specjalistów różnych, lekarzy, kapłanów i innych do współpracy. Lekarz, winien w pierwszej kolejności usunąć, źródło danego schorzenia a jeżeli nie potrafi powinien skierować do specjalisty, który widzi i usuwa przyczynę. Kapłan mając styczność z człowiekiem winien usunąć ciężar grzechowy. Karma obciążająca rodzinę. Nie zawsze osoba cierpiąca jest źródłem tego cierpienia. Należy wskazać kto jest tym źródłem aby uzyskała cała rodzina zdrowie, szczęście i właściwy rozwój danej rodziny.
Nie brakuje oczywiście danych kontaktowych i adresu strony internetowej, na której znajdujemy wycinki z tabloidów, listy do zakonników i oczywiście samą ofertę. Grzesiak straszy, że hierarchowie Kościoła "posiadają ciężar, który zagraża bezpieczeństwu im i ten grzech dźwigany pomaga obecnym tragediom i wszelkim zboczeniom" (pisownia oryginalna przyp. red.). Samozwańczy uzdrowiciel przekonuje również, że duchowni źle odprawiają egzorcyzmy, a ich bezczynność daje mu "prawo do Wezwania do nawrócenia wszystkich Arcybiskupów, Biskupów, Kapłanów Kościoła Rzymsko Katolickiego na czele z naszym Papieżem Benedyktem XVI" (pisownia oryginalna - przyp. red.).
Postanowiłem sprawdzić, jak w praktyce wygląda "oferta" tajemniczego "egzorcysty z Częstochowy". Gdy w rozmowie telefonicznej powiedziałem, że mój brat jest opętany i zapytałem o możliwość przyjścia na "terapię" do Grzesiaka, ten bez dopytywanie o szczegóły, odpowiedział, że tak. Gdy zacząłem przedstawiać symptomy typowe dla najpoważniejszych przypadków opętań, jakie rzekomo miały dotyczyć mojego brata, "egzorcysta" powiedział jedynie, żeby przed wizytą zapisać na kartce imię, nazwisko, datę urodzenia i opis "dolegliwości". - Koszta? Jeżeli ktoś nie ma z czego żyć, zrobię to za darmo - mówi Grzesiak. - Zrobi Pan to za darmo? - dociekam. - Tak, ale jeżeli ktoś nie ma za co żyć! - powtarza "egzorcysta".
Gdy zacząłem dopytywać o upoważnienie ze strony Kościoła i relacje z duchownymi, Grzesiak ucina temat. - Jak Pan już przyjdzie, to na miejscu Pana wtajemnicze jakie są dobra... żeby... no... rozwiać Pańskie wątpliwości - tłumaczy radisteta. Gdy zaczynam drążyć, czy będzie można zobaczyć dokumenty przedstawicieli Kościoła, Grzesiak odsyła mnie do swojej strony internetowej... Na koniec pożegnał mnie serdecznym: "Szczęść Boże, Panu!".
Tyle "świecki egzorcysta". Tymczasem Kościół zawsze krytykuje działalność takich osób, jak i praktyk, które proponuje Grzesiak. "Egzorcyzmy uroczyste, nazywane wielkimi, mogą być wypowiadane tylko przez prezbitera i za zezwoleniem biskupa. Egzorcyzmynależy traktować bardzo roztropnie, przestrzegając ściśle ustalonychprzez Kościół norm. Egzorcyzmy mają na celu wypędzenie złych duchów lub uwolnienie od ich demonicznego wpływu, mocą duchowej władzy, jaką Jezus powierzył Kościołowi." - czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego (1673).
Nawet sprawa Madzi z Sosnowca i mgliste wyjaśnienia pana, ktory chciałby zbić na tym interes, nie zwalniają ze ściśle określonych procedur kościelnych.
Aleksander Majewski

