Jurku Kochany,
Muzyka łagodzi obyczaje, dlatego bardzo Ci dziękuję za wczorajszą audycję w radiu internetowym, gdzie obecnie pracujesz, którą w całości poświeciłeś mnie. Muszę przyznać, że znów mi zaimponowałeś, trzech godzin z Matką Kurką nawet ja bym nie wytrzymał, a Tobie z pomocą Krzycha Dobiesa udało się to perfekcyjnie. Jedyne do czego mogę się przyczepić to tytuł audycji: „Pozdrowienia dla wroga”. Jurek, bój się Boga, jeśli we mnie widzisz wroga, to gdzie zamierzasz szukać przyjaciół? Zapewniam Cię, że możesz na mnie polegać, jak na Zawiszy i nikt mnie w trosce o Ciebie nie przeskoczy. Wybacz ten osobisty wątek, ale musiałem tę kwestie wyjaśnić, bo ona ma zasadnicze znaczenie dla właściwej treści listu, którą za chwilę wyłożę.
Nie wiem Jurek w jaki sposób definiujesz przyjaźń, każdy ma do tego podejście indywidualne, ale dla mnie przyjaźń to synonim szczerości. Relacje między przyjaciółmi powinny wyglądać tak, jak świecka spowiedź. Jeśli kogoś szanujesz, to mu wierzysz i jesteś z nim w stanie porozmawiać o wszystkim. Pogadajmy Jurek i to w cholernie ważnej sprawie! Czytałem wszystkie Twoje listy do Ojca Tadeusza Rydzyka, oczywiście te publiczne, prywatne to Twoja sprawa. Prawdę powiedziawszy odrobinę się pogubiłem zarówno w liczbie, jaki i w przesłaniu, ale jeśli dobrze kojarzę w sumie napisałeś trzy listy w ciągu dwóch tygodni i w każdym wyraziłeś głęboki żal. Twoje zatroskanie ciężko pobitymi dziećmi zostało przez Ojca Tadeusza Rydzyka zbyte milczeniem, o co miałeś największe pretensje.
Jurek tak już w życiu jest, ludzie, którzy są od nas sławniejsi, mają więcej szczęścia i przez to więcej w życiu osiągnęli, czasami odpływają i niechętnie pochylają się nad troskami maluczkich. Zwróciłeś się do samego Ojca Tadeusza, jako zwykły Jurek Owsiak no i niestety odbiłeś się od ściany. Jestem równie zdziwiony, jak Ty, brakiem reakcji Twojego adresata, bo gołym okiem było widać z jakim szacunkiem i atencją do Niego podchodzisz, a Twoje starania o jakąkolwiek odpowiedź były nacechowane determinacją i pokorą. Nic z tego nie wyszyło i teraz sam wiesz, jak to boli, gdy prosty człowiek zwraca się do kogoś ważnego i zostaje kompletnie zignorowany. Jurek nie przejmuj się, inni wcale nie mają lepiej i tutaj niestety muszę szczerze napisać o Tobie.
Wiesz zapewne, a notariusz obsługujący WOŚP to już z całą pewnością, że zmałpowałem Twój pomysł i też napisałem list do kogoś, kto jest ze 100 razy sławniejszy, bogatszy i przystojniejszy ode mnie. W liście zwracałem uwagę na niezwykle ważny problem społeczny, który dotknął również prowadzoną przez Ciebie Fundację WOŚP. Nie odpisałeś i w żaden sposób nie zareagowałeś na aresztowanie pedofila, który przez wiele lat był regionalnym przewodniczącym młodzieżówki PO i szefem sztabu WOŚP w Gnieźnie. Mówiąc brzydko i Ty i Fundacja WOŚP przecząc swoim firmowym praktykom, polegających na nagłaśnianiu każdej tragedii z udziałem dziecka, machnęliście na pedofilię ręką. Przemilczeliście wielkie niebezpieczeństwo, jakim jest obecność pedofilów w szczytnej akcji WOŚP, skutkiem tego zaniechania doszło do kolejnej tragedii.
Dosłownie wczoraj policja zatrzymała Wacka W., Twojego dobrego kolegę, może nawet przyjaciela, nie wiem jakie relacje Was łączą. Przy Wacku znaleziono narkotyki i co gorsze dowody na to, że Wacek usiłował umówić się i wykorzystać seksualnie dziewczynkę. Jest to ten sam Wacek W., którego osobiście w 2005 roku zaprosiłeś do studia w Warszawie na Finał WOŚP, aby obok wielkich gwiazd zagrał ze swoim zespołem „The Ślub”. Nie wiem jak długo znacie się z Wackiem W., ale jestem pewien, że dłużej niż Ojciec Tadeusz Rydzyk z patologicznymi rodzicami pobitych dzieci. Milczysz? Trudno, nie pochwalam tego, musisz wiedzieć, że tym samym zachowujesz się jak Ojciec Tadeusz Rydzyk. Naprawdę uważasz, że nie powinieneś odpowiedzieć, nie mnie, tylko tysiącom rodziców, jakie środki zapobiegawcze zamierza podjąć Fundacja WOŚP, bo to nie pierwszy, ale już drugi przypadek obecności pedofila w trakcie Finału WOŚP?
Wiem, że jesteś człowiekiem nieco szalonym, roztargnionym i co tu dużo mówić, naiwnym, w dobrym tego słowa znaczeniu, taki łatwowierny z Ciebie przyjaciel wszystkich. Nie przywiązujesz też wagi do pieczątek i sprawowanych funkcji. Pamiętam doskonale, że w sądzie nie umiałeś powiedzieć, czy jesteś, czy nie jesteś prezesem „Złotego Melona”, natomiast pozwoleniu na organizację imprezy masowej odpowiedziałeś „pierd…ć pieczątki”. Wszystko to robi wrażenie, niemniej jest jedno zasadnicze „ale”. Jurek Twoje w gruncie rzeczy pozytywne cechy charakteru, stanowią niewyobrażalne zagrożenie dla dzieci, które pracują na rzecz Fundacji WOŚP. Szlachetna naiwność nie może przechodzić w beztroskę.
Nie jestem w stanie zrozumieć, w jaki sposób mogło dojść do sytuacji, w której człowiek od lat zażywający narkotyki i przejawiający obrzydliwe skłonności seksualne, nie wzbudził w Tobie zdrowego niepokoju? Z całą pewnością znałeś twórczość Wacka W., w końcu jesteś niezwykle wybredny jeśli chodzi o dobór zespołów, które potem zapraszasz na organizowane przez Ciebie imprezy. Wacka W. zaprosiłeś i na Finał WOŚP i na Przystanek Woodstock, co oznacza, że kochasz jego muzykę. Masz prawo do każdego gustu, ale naprawdę nie dało Ci do myślenia, że z „artystą” piszącym „piosenki” pod tytułem „Pedofil” jest coś nie tak?
siedział sobie przyczajony pedofil
siedział sobie pedofil przyczajony
ale to dowiedziałem się dopiero na
godzinę przed nowym targiem, gdzie wysiadałem
o dziesiątej dwadzieścia z minutą
pedofil, smutno się rozpłakał prawie i
żałował że poznał mnie dopiero w tamtej chwili
był dla mnie miły...
pedofil, który nie wykorzystał chwil
nie wywąchał chłopca - samotnego wędrowca.
Proszę Cię Jurek, nie rób sobie żartów ze śmiertelnie poważnej sprawy, nie da się dłużej ukrywać, że problem pedofilii nie dotyka Fundacji WOŚP. Jeśli nie potrafisz sobie sam z tym poradzić, a przecież widać, że nie potrafisz, to musisz tę sprawę odpowiednio nagłośnić i zwrócić się o pomoc do mediów, szefów swoich sztabów oraz rodziców wolontariuszy, aby przyłożyli szczególną wagę do ochrony dzieci. Jedna sprawa gdzieś w Gnieźnie, mogła umknąć Twojej uwadze, chociaż nie powinna, ale za sprawę Wacka W. odpowiadasz osobiście, bo to Ty go wielokrotnie zaangażowałeś i pozwoliłeś, aby taki człowiek rzucił bardzo brzydki cień na całą Fundację WOŚP i co za tym idzie również na Ciebie.
Przyjacielu tak to nie może wyglądać, nie uciekaj od problemu pedofilii wokół Fundacji WOŚP, bo ten problem dawno Cię prześcignął. Liczę na Twoją inwencję i nie będę Ci niczego konkretnego podpowiadał. Możesz napisać kolejny list do Ojca Tadeusza Rydzyka, aby objął swoim autorytetem Fundację WOŚP i pomógł Ci uporać się z ewidentnym zagrożeniem, możesz poustawiać misie albo króliczki w każdym sztabie WOŚP, ale nie wolno Ci dłużej milczeć. Cokolwiek zdecydujesz pamiętaj, że masz we mnie przyjaciela, nie wroga i zawsze możesz na mnie liczyć! Z mojej strony zrobię wszystko, aby temat nagłośnić i pomóc Fundacji WOŚP w prowadzeniu transparentnej i bezpiecznej działalności, szczególnie w tym wstydliwym, ale niezmierne ważnym obszarze dla bezpieczeństwa młodych wolontariuszy WOŚP.
PS Dziś w Rzeczypospolitej znów powołałeś się na wyniki badań Millward Brown, w których 87% wyborców PiS popiera Ciebie i Fundację WOŚP. Wynik ten wydaje się nieprawdopodobnie niski, czy możesz podać źródło?
Matka Kurka/Kontrowersje.net
