DZIŚ MATKI BOŻEJ, MATKI KOŚCIOŁA

MARYJA do początku prowadzi KOŚCIÓŁ. Czuwa nad nim i go oświeca, czasem popycha we właściwym kierunku, gdy staje się zbyt ociężały, legalistyczny, sformalizowany lub przeintektualizowany, Przykładem są Objawienia fatimskie, gdzie Maryja na nowo nakierowuje KOŚCIÓŁ na DUCHA EWANGELII, co próbuje dzis czyniić także papież Franciszek. Kard. Otto Scheffczyk, wybitny teolog niemiecki pisze, że Fatima mówi językiem alternatywy, jak prorocy, jak Ewangelia („Wąska Droga”), jak sam Jezus w Kazaniu na Górze.

JEZUS I MATKA JEGO KOŚCIOŁA WSPÓŁDZIAŁĄJĄ ZAWSZE RAZEM. A więc i Serca Jezusa i Maryi, występują i współcierpią ZAWSZE RAZEM, o czym mówił już Anioł Portugalii w 1916 roku, przygotowując dzieci do objawień Matki Bożej. Potwierdza to zresztą cała tradycja kultu Serca Jezusowego, często łączonego w kultem Serca Maryi. Ofiarowanie Sercu Maryi, nie usuwa więc Jezusa na dalszy plan, ale staje się pomostem zbliżenia do Jego Najświętszego Serca, Jego Krzyża i Jego Ofiary. Kościół od początku miał pokusę uciekać od Krzyża, jak to widać na przykładzie Piotra, który próbował odwieść Jezusa OD KRZYŻA JAKO DROGI ZBAWIENIA.

Maryja jako przebóstwione Stworzenie umożliwia NAM dostęp do transcendentnego Boga i do Chrystusa. Dlatego Maryja przynaglała Papieża poprzez Łucję, by cały Kościół – poprzez biskupów – ofiarował świat, w tym Rosję, Jej Sercu. Chodziło o akt uczyniony przez Papieża w łączności duchowej i moralnej ze wszystkimi biskupami świata.

Można to uznać za swoisty akt Inicjacji, gdzie miało się narodzić, coś zupełnie Nowego, w sensie RADYKALNEGO ODNOWIENIA DUCHA EWANGELII POPRZEZ DUCHA FATIMY, we współczesnym Kościele i świecie. 
Matka Kościoła ciągle naprowadza Kościół na właściwe tory.

ks. Aleksander Posacki/Facebook