Nie ustają spekulacje na temat przyszłości politycznej wicepremiera i ministra rozwoju, Mateusza Morawieckiego. Mówiono już o tym, że przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, szykuje go na swojego następcę, rozważano też sytuację, gdy Morawiecki zastąpiłby Beatę Szydło na stanowisku premiera.

"Super Express" informuje, że Kaczyński ma jednak nieco inny plan dla Morawieckiego. Minister rozwoju może opuścić rząd Beaty Szydło, by... powalczyć o prezydenturę w Warszawie. Wewnątrz partii rządzącej opinie na ten temat są podzielone, choć część posłów uważa, że byłby idealną osobą na stanowisko prezydenta stolicy. "Jest świetnie wykształcony, ma doświadczenie w zarządzaniu. Myślę, że doskonale poradziłby sobie na tym stanowisku."-powiedział jeden z posłów w rozmowie z Wirtualną Polską. Czy więc Morawiecki miałby szansę wygrać wybory?

"Merytorycznie jest to dobra kandydatura. Polacy postrzegają Morawieckiego jako fachowca. Poza tym nie można powiedzieć o nim, że jest "klasycznym pisowcem". Na pewno miałby duże szanse na to, aby pozyskać głosy liberalnego elektorat."-mówi dr hab. Piotr Wawrzyk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Ostatnie zdanie wypowiedzi Wawrzyka jest kluczowe, ponieważ Warszawa jest zdominowana przez liberalny elektorat.

Inny ekspert z UW, dr hab. Norbert Maliszewski, jest innego zdania, niż dr Wawrzyk: "To nie byłaby dobra kandydatura PiS-u. Wicepremier miał być ekonomiczną bronią tej partii. Gdyby został oddelegowany do walki o prezydenturę w Warszawie, to oznaczałoby, że zawiódł. Nominacja ta rozbudziłaby dyskusję na temat jego planu gospodarczego i zinterpretowano by ją jako porażkę oraz ucieczkę z powodu braku wyników".

Część posłów PiS uważa, że minister Morawiecki bardziej potrzebny jest w rządzie, gdyż znajduje się "na głównym froncie walki o polską gospodarkę".

W kontekście przyszłych wyborów samorządowych jako prawdopodobni kandydaci PiS na prezydenta Warszawy wymieniani są również posłowie Jacek Sasin i Jarosław Krajewski.

JJ/Fronda.pl