56 proc. delegatów głosowało przeciwko inicjacji kobiet do lóż WWF a 58,7 proc. było przeciwnych przyłączeniu „sióstr” już po inicjacji w innych obediencjach. Najwyższa Masońska Izba Sądownicza anulowała jednak wszystkie głosowania konwentu Wielkiego Wschodu Francji zgromadzonego w Lyonie. We wrześniu radzono nad problemem integracji kobiet do tej najważniejszej obediencji we Francji liczącej 50 tysięcy członków. Jej członkiem jest np. szef aktualnie rządzącej we Francji partii (UMP) Xavier Bertrand..
Anulowanie wcześniejszej decyzji, niezwykle rzadkie w środowisku masońskim, spowodowane było ważnymi błędami proceduralnymi podczas konsultacji 1200 delegatów - wyjaśnia portal tygodnika „L'Express”. Dlatego Rada Porządkowa WWF spotka się 26 listopada „wyjątkowo przy drzwiach zamkniętych (jako Tajny Komitet), by zadecydować o konsekwencjach jakie należy wyciągnąć po błędnej decyzji Najwyźszej Masońskiej Izby Sadowniczej”.
Specjalny konwent w tej spawie może zostać powołany najprawdopodobniej we wrześniu 2010 roku, by na nowo „bracia” głosowali w sprawie, która ich dzieli. Jednak już na wiosnę 2008 roku pięć lóż WWF, bez autoryzacji, zainicjowało sześć kobiet. Decyzja ta spowodowała zawieszenie przez sądownictwo masońskie 169 mistrzów masońskich zamieszanych w inicjację tych kobiet. Teraz znajdują się one „w zawieszeniu”, podczas gdy po wrześniowym głosowaniu były już oddelegowane do mieszanych lub kobiecych obediencji.
Według słów z listu Wielkiego Mistrza Wschodu Pierrea Lambicchiego wysłanego do „czcigodnych mistrzów” 6 listopada br. Rada Porządkowa może więc „podjąć ambitną inicjatywę mającą na celu definitywne uregulowanie problemu wolności lóż do inicjowania kobiet i/lub do przyłączenia sióstr w ramach federacji francuskiej masonerii liberalnej i adogmatycznej”. Chodzi o to, by w ramach Wielkiego Wschodu Francji istniały trzy federacje lóż: mieszana, kobieca i męska. Taką perspektywę lansują od wielu lat byli mistrzowie WWF.
Aktualny Wielki Mistrz WWF Pierre Lambicchi odmawia ustosunkowania się do tej sprawy zasłaniając się swoją funkcja, natomiast jego poprzednik Jean-Michel Quillardet uważa, że brak „wymieszania” jest anachronizmem. - Jak mamy wpływać na społeczeństwo, jeśli nie posprzątamy najpierw przed naszymi drzwiami? - pyta. - Skoro bronimy równości, to jak wytłumaczyć, że kobiety nie mogą do nas wchodzić?
Zwolennicy przyłączania kobiet na łono Wielkiego Wschodu przytaczają argument dostosowania się do zmian społecznych.
Od 1974 roku kobiety mogły być przyjmowane do lóż jedynie jako „wizytatorki”. Od wielu lat niektóre loże domagają się, by kobiety te mogłyby być inicjowane i stawać się „siostrami”. Od kilku lat kwestia inicjacji kobiet jest poddawana pod głosowanie podczas corocznego zgromadzenia ogólnego, jednak bez skutku.
Debata na temat różnorodności w szeregach Wielkiego Wschodu Francji, pierwszej francuskiej obediencji masońskiej, rozpocznie się więc na nowo.
Wielki Wschód Francji jest męską organizacją istniejącą od 1772 roku i jak na razie taką pozostanie.
MaRo/Lexpress.fr
Masoneria walczy z laickością pozytywną
Biskup prowadzi dialog z masonami
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




