Inicjatorami Obserwatorium są Jean-Michel Quillardet - były wielki mistrz Wielkiego Wschodu Francji i dziennikarz Antoine Sfeir. Marzy im się, żeby „XXI wiek był laicki, to znaczy wolny, równy i braterski” - tłumaczy Quillardet, który nie ukrywa, że Obserwatorium to odpowiedź na koncepcję tzw. laickości pozytywnej, którą promuje Nicolas Sarkozy. Obserwatorium ma "umacniać założenia laickości jako istoty Republiki i demokracji" oraz być „łącznikiem między stowarzyszeniami, których aktywność skupia się wokół laickości”. Quillardet i Sfeir chcą wokół siebie skupić elity związane z masonerią, które poczuły się nieswojo po wypowiedziach Sarkozy'ego. - Jeśli jest laickość pozytywna, to wynika z tego, że jest jakaś laickość negatywna - napisał w jednym z oświadczeń Quillardet. Pierwszy zjazd Międzynarodowego Obserwatorium Laickości odbędzie się 10 grudnia 2008 roku.

Podczas swojej wrześniowej podróży duszpasterskiej do Francji papież Benedykt XVI zaapelował do Francuzów o budowanie laickości pozytywnej, która nie wykluczałaby religii z życia społeczeństwa. Papież przypomniał niezastąpioną rolę religii w kształtowaniu się świadomości i jej znaczenie w tworzeniu się konsensusu etycznego w społeczeństwie wielokulturowym.

Prezydent Sarkozy lansując laickość pozytywną chce szukać dialogu między władzą publiczną a wielkimi religiami Francji, co wg niego, raczej ułatwiłoby codzienne życie we Francji, niż je utrudniło. Sarkozy chce, by laickość postrzegała religie jako atut, co przez ostatnie dziesięciolecia nie było we Francji kwestią politycznej i społecznej debaty.

MaRo

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »