Martin Schulz przeprowadził rozmowę telefoniczną z tureckim premierem Binalim Yildirimem. W rozmowie tej doszło do wymiany opinii odnośnie sytuacji w Turcji oraz w sprawie ostatnich wydarzeń w tym kraju.

Zarówno Schulz, jak i Yildirim wyraźnie przedstawili przeciwstawne stanowiska odnośnie wydarzeń w Turcji. Martin Schultz skrytykował aresztowanie dwóch przewodniczących prokurdyjskiej, opozycyjnej partii HDP. Jego zdaniem,  Turcja oddaliła się w ten sposób jeszcze bardziej od zasad demokratycznych i wystawiła swe partnerstwo z Europą na ciężką próbę. 

''Gdzie ograniczana jest wolność prasy, a dziennikarze żyją w strachu, tam kończy się demokracja''

- stwierdził Martin Schulz

Jak widać, UE potępia Turcję, ale w taki sposób, aby nadal utrzymać dialog z tym państwem.

Według informatorów dpa, negocjatorzy obu stron powinni tak szybko, jak to możliwe podjąć rozmowy w Ankarze i Brukseli, by nie doszło do dalszej eskalacji napięcia w stosunkach między będącą członkiem NATO Turcją a UE.

Poruszyć należy wówczas także problem losu poszczególnych zatrzymanych opozycyjnych polityków i dziennikarzy, by uzyskać ich jak najrychlejsze uwolnienie. 

ab/wp.pl/Fronda.pl