Dziś w siedzibie NIK miała się stawić marszałek Sejmu Elżbieta Witek, którą wezwano do osobistego stawiennictwa i odpowiedzi na pytania dotyczące rządowego programu „Polskie Szwalnie”. Jak jednak informuje portal wpolityce.pl, polityk w oświadczeniu podkreśliła, że nie może stawić się przed NIK.
Marszałek Witek argumentuje, że podejmowanie czynności kontrolnych wobec Marszałka Sejmu jest niezgodne z prawem. Powołała się na art. 202 ust. 2 i art. 203, a także art. 10, art. 95 ust. 2 i art. 105 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
Dodała, że jedną z takich czynności jest przesłuchanie w charakterze świadka. Poinformowała również, ma poważne wątpliwości co do prawidłowości działań NIK kierowanego przez Mariana Banasia. Wobec tego zleciła przygotowanie opinii prawnych przez Kancelarię Sejmu i ekspertów zewnętrznych, które zdecydowała się opublikować.
„Wszystkie opinie wskazują na niedopuszczalność wezwania Marszałka Sejmu w charakterze świadka w postępowaniu toczącym się przed NIK”
- zaznacza Witek.
Dodała, że takie wezwanie to wydarzenie bez precedensu w ponad 30-letniej historii III RP, a polski porządek prawny przyznaje Sejmowi względem NIK rolę nadrzędną. Wskazała, że do tej pory zasad tych nie kwestionował żaden z prezesów NIK.
Marszałek podkreśla, że gdyby zgodziła się na wezwanie, naruszyłaby przepisy rangi ustawowej i konstytucyjnej, także konstytucyjną zasadę podległości NIK wobec Sejmu. Zauważyła również, że te działania szefa NIK mają miejsce w momencie, gdy rozpatrywany jest wniosek Prokuratora Generalnego o uchylenie immunitetu Marianowi Banasiowi.
dam/Wpolityce.pl
