Władze Madrytu, decydując się na zakazanie przemarszu ateistów wskazywali, że wyznaczona przez nich trasa przebiegałaby obok kilku kościołów katolickich i to mogłoby doprowadzić do wzrostu napięcia i starć.

Decyzja sądu wywołała zmartwienie szefa Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli Madrileno. Luis Vega uznał, że to krok wstecz w transformacji Hiszpanii do prawdziwej demokracji po czasach generała Franco.

Organizatorzy marszu stwierdzili, że w Hiszpanii nie istnieje realna separacja Kościoła od państwa.

eMBe/TVN24

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »