W okresie od 10 do 27 maja polityków PO na czele z Bronisławem Komorowskim mogliśmy zobaczyć w TVP aż 672 razy. Na antenie TVP 1, TVP 2 i TVP Info gościli aż 17 godzin. Na drugim miejscu wcale nie był Jarosław Kaczyński, ale Grzegorz Napieralski i działacze SLD. Oni wystąpili w telewizji publicznej 286 razy, co łącznie dało 7 godzin i 40 minut. Kaczyński uplasował się na trzecim miejscu. Kandydata PIS pokazano 268 razy a trwało to 5 godzin i 40 minut. Następne miejsce zajął Waldemar Pawlak, którego oglądaliśmy przez 4 godziny.

- Te wyniki najlepiej pokazują, że zarzuty PO, jakoby nasza partia była przez TVP faworyzowana, są funta kłaków niewarte – denerwuje się Mariusz Błaszczak, rzecznik PIS. - Jeśli już ktoś jest faworyzowany, to raczej Komorowski – dodaje.

– Jest marszałkiem, pełni obowiązki prezydenta, nie za każdym razem, gdy jest pokazywany, mamy do czynienia z kampanią – tłumaczy Małgorzata Kidawa – Błońska, szefowa sztabu Komorowskiego.

- Będziemy pozywali TVP do sądu – zapowiada już Janusz Korwin - Mikke. - Powinna pokazywać wszystkich kandydatów po równo – dodaje oburzony polityk, któremu TVP poświęciła jedynie 27 minut.

eMBe/rp.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »