W niezwykle mocnym wywiadzie prof. Jędrzejko podkreśla, że nie ma żadnych powodów, by legalizować marihuanę, a działania takie są niezwykle szkodliwe społecznie. Naukowiec uświadamia także, że promocja marihuany zbiega się z ogólnym upadkiem moralności społecznej, i że procesy te są ze sobą mocno powiązane. Nie widzi też szansy, by od jarania trawki oduczało samo nastawienie społeczne.

- To nigdy nie stanie się obciachem, bo niemal całkowicie zanikło moralne wychowanie młodych ludzi. . Wychowanie ma się opierać na systemie wartości. A jak się wychowuje do wartości, to trzeba mówić zdecydowanie, że tata może mieć na imię tylko Robert, nie Barbara. A ludzi w rodzaju transwestytów czy transseksualistów trzeba bronić przed atakami, bo są ofiarami błędu natury. A nie jak to robimy teraz, czynić z nich medialnych bohaterów. Inny przykład kultowy pajac od mody, a przy tym poseł Rzeczypospolitej przychodzi do studia i mówi, że go pupa boli – przekonuje uczony.

- Posiadanie czwartej żony czy trzeciego kochanka naprawdę nie prowadzi do stabilizacji społeczeństwa ani wolności. Gdy w takiej perspektywie spojrzymy na problem marihuanowy, zobaczymy, że jej upowszechnienie tylko tę destabilizację pogłębi – dodał dr. hab. Jędrzejko.

TPT/Rzeczpospolita