1. Na odcinku słobożańskim RF skupia się nadal na ostrzale Charkowa i okolic. W odpowiedzi artyleria rakietowa UA ostrzelała rejon Wołokonowki w obwodzie biełgorodzkim w RF, gdzie prawdopodobnie znajdowały się składy zaopatrzenia dla zgrupowania SZRF mającego być może ruszyć pod Izjum.
Nawiasem mówiąc w obwodzie biełgorodzkim, a częściowo też zachodniej części woroneskiego koncentrowane są posiłki oraz oddziały sprowadzone w północnej UA. Zdecydowana większość orków, którzy już brali udział w walkach, jest zmęczona i zdemoralizowana. Na chwilę obecną ich wartość bojowa jest jeszcze niedostateczna do rzucenia ich w wyczerpujący bój.
2. W rejonie Izjuma ma miejsce pauza taktyczna. Orkowie próbowali w ostatnich dniach przebić się do miasteczka Barwinkowe, ale ich natarcie nie zakończyło się sukcesem. Teraz w tym, oraz w innych przyfrontowych miastach Donbasu, odbywa się ewakuacja ludności cywilnej.
Wracając do celów SZRF w tym rejonie - myślę, że atakując Barwinkowe orkowie chcieli osłonić od zachodu uderzenie, które chcieliby wyprowadzić na Słowiańsk i Kramatorsk. Na razie z pewnością czekają na dostawy sprzętu, amunicji i wsparcia. Być może SZU mają od paru do kilkunastu dni zanim orkowie zaczną nowe duże natarcia. To ile zostało czasu zależy od momentu nadejścia wsparcia oraz arbitralnej decyzji dowódców lub nawet samego Kremla. Może więc być też tak, że z powodów politycznych orkowie zostaną rzuceni do walki szybciej niż powinni, czyli nie dość przygotowani. Nie należy jednak deprecjonować tego zagrożenia.
3. Dzisiaj artyleria rakietowa RF ostrzelała (konkretnie rakieta Toczka-U) Kramatorsk. Na razie liczba ofiar śmiertelnych wynosi 50 osób, w tym 5 dzieci. 86 osób zostało rannych.
W Donbasie ostrzeliwano również inne miasta, w tym Awdijiwkę (śmigłowce RF) oraz Wuhłedar.
4. Dzisiaj w Mariupolu ostrzelano okręt cywilny, zginął jeden marynarz. W mieście trwają intensywne walki. Wbrew zapewnieniom rosyjskich propagandystów most łączący Azowstal z zachodnią częścią miasta nie znajduje się pod pełną kontrolą orków. Obrońcy miasta manewrują i stosując również taktykę partyzantki miejskiej dotkliwie szarpią przeciwnika. Pojawiły się kolejne filmiki z uderzeń UA na SZRF w Mariupolu. Niektóre ataki obrońców mają miejsce na przedmieściach.
Nie mniej, pomimo strat orków, sytuacja pozostaje krytyczna. Orkowie zajęli Rejon Centralny Mariupola. Pojawiły się w polskiej prasie plotki o rzekomym wycofaniu SZRF i wykorzystywaniu w walkach miejskich jedynie tzw. "separatystów", kadyrowców i najemników. Nie jest to prawda. Orkom nadal bardzo zależy na zdobyciu Mariupola, również z powodów politycznych. Zwycięstwo umożliwi SZRF przerzucenie również tysięcy żołnierzy na inne odcinki frontu.
5. Na odcinku chersońskim artyleria i lotnictwo SZRF atakuje miejscowości znajdujące się na zapleczu i w strefie przyfrontowej SZU. Niestety, wobec ludności cywilnej wykorzystywana jest również amunicja kasetowa.
6. Trzeba pamiętać o tym, że strategia SZU polega w dużej mierze nie na wielkich natarciach, które wbrew pozorom są ryzykowne z uwagi na straty. Tak jak w północnej części UA, wojsko i inne formacje stosują głównie taktykę salami - mając możliwości (rozpoznanie, pociski precyzyjne, wyszkolenie, wysokie morale) SZU próbują wykrwawić przeciwnika, w dużej mierze ostrzałem artyleryjskim, ale również podchodami Sił Operacji Specjalnych. Dopiero, gdy orkowie są na danym odcinku osłabieni lub zaczynają odwrót, następuje uderzenie sił pancernych, zmechu i zmotu.
7. Rośnie intensywnie wsparcie kolektywnego Zachodu dla UA. Niestety są również państwa, po których ciężko było spodziewać się współpracy z RF. Takim przykładem jest Gruzja, kraj przecież tak mocno doświadczony agresywną polityką Kremla (2008 r.). Dzisiaj w Gruzji zarejestrowano tysiące firm rosyjskich, z których część może być wykorzystana do ominięcia sankcji i sprowadzania np. towarów podwójnego zastosowania (czyli również do celów militarnych). Wcześniej pojawiały się informacje o kontrabandzie do RF, na którą przymknęły oko służby gruzińskie z polecenia obecnych prorosyjskich władz. Ktoś zapyta - ale co do tego mają zwykli Gruzini? Otóż zwykli Gruzini chodzą na wybory i dobrze wiedzieli kogo wybierają. Poza tym zwykli Gruzini powinni protestować przeciwko takiej polityce rządu, która pozwala na wykorzystanie swego terytorium do potencjalnego ominięcia sankcji przez RF.
Kolejnym przykładem jest Armenia, która nadal chyba nie opanowała nauki na temat wiarygodności RF. Otóż wcześniej Turcja przekazała informacje Ukrainie o tym, że 4 Su-30SM, które wcześniej Armenia kupiła od RF, zostały wysłane do Rosji celem zastosowania ich w inwazji przeciwko UA. Początkowo ta informacja wydawała się absurdalna - RF ma dużo więcej samolotów, również Su-30, co po jej 4 dodatkowe samoloty? Co niby miałyby zmienić? Nawet w UA nie bardzo dawano wiarę tym informacjom. Okazało się jednak, że owe samoloty naprawdę wyleciały do RF. Pozostaje pytanie po co? Czy potrzebni orkom są również ormiańscy piloci wojskowi? Wiadomo, że SZRF straciły wielu doświadczonych pilotów, a niektórzy spośród tych, którzy żyją mogą odmawiać wykonania rozkazu - oficjalnie wojny nie ma więc za co mają ich ukarać poza niewykonaniem rozkazu?
8. Niestety ze swoich "nor" wyskoczyły w UA różne prorosyjskie kreatury. Głównie z otoczenia szefa Biura Prezydenta Andrija Jermaka. A to Ołeksij Arestowycz obrzuca błotem dowódcę SZU gen. Wałerija Załużnego, a to kolejny kolega Jermaka Oleg Tatarow (nie tylko prorosyjski polityk, etniczny Rosjanin, człowiek biorący aktywny udział w zwalczaniu Majdanu) ewakuuje Wiktora Medwedczuka (jeden z liderów sił prorosyjskich w UA) oraz Portnowów (ojca i syna, ojciec to prorosyjski polityk, zwolennik obalonego Janukowycza, osoba skorumpowana, istotne - też z pochodzenia Rosjanin) z Ukrainy niedługo po rozpoczęciu inwazji. Prawdopodobnie Jermak wydał również SBU polecenie wypuszczenia jednego z tzw. polittechnologów Medwedczuka z Ukrainy na Węgry.
Niestety, ale działania takich kreatów mogą osłabiać pozycję prezydenta, który faktycznie mocno się zmienił na lepsze i pozbył się złudzeń co do RF i Putina. Oby się opamiętał i odsunął od siebie, tak jak na początku inwazji, Jermaka i jego szemrane towarzystwo.
Jako bonus przykład głupoty orków. Jeden z wystraszonych żołnierzy ucieka przed ukraińskim dronem do swoich kolegów, którzy nie zdążyli przygotować okopów i raczej mieli pozostać niezauważeni przez SZU. Potem przyszedł "deszcz"... pocisków
Hahahahaha! pic.twitter.com/CYt77wy2hb
— Michael Weiss 🌻🇺🇸🇮🇪 (@michaeldweiss) April 7, 2022
mp/facebook/marek kozubel
