- Donald Tusk jest świetnym aktorem. W ogóle Tusk jest doskonały. Polacy mają szczęście, bo trafili na polityka dużego formatu. (...) Każdy z polityków gra, to nie ulega wątpliwości. Ale Tusk jest niesłychanie wymowny, ma dobrą cechę powściągliwości, która np. przy atakach, stawia go w pozornej defensywie. Spokojnie tłumaczy, nie daje się wciągnąć w awantury i zaczepki. Czasami go poniesie, ale to się zdarza bardzo rzadko, i tak się dziwię, że tak rzadko. Natomiast jest racjonalny w swoich zachowaniach. Są tacy bokserzy, którzy cały czas idą z głową do przodu i najczęściej nadziewają się na cios. Tusk jest takim bokserem, który czeka na właściwy moment. Poza tym jest odpowiedzialnym człowiekiem, przy wszystkich błędach, których nie sposób się wyzbyć - powiedział Onetowi Marek Kondrat.
Zupełnie inne zdanie Marek Kondrat ma o Jarosławie Kaczyńskim: "Kaczyński gra dla bardzo złego teatru. Ja nie kupuję ani jego tekstu, ani przekazu. On jest strasznie uproszczony, strasznie prymitywny i jednowymiarowy. Obojętnie na jaki temat mówi Jarek, a ja już znam treść tego przemówienia. Więc mnie to mało interesuje".
Opinie pana Kondrata jakoś mocno nie dziwią. W końcu trudno byłoby się spodziewać, by salonowy aktor odważył się choćby na słowo krytyki pod adresem swojego idola Tuska. Jeszcze mogłyby się skończyć oferty zagrania w filmach albo lukratywne kontrakty na reklamy...
eMBe/Onet.pl
