Jednak europoseł PJN Michał Kamiński, który towarzyszył Kluzik-Rostkowskiej, przyznał, że spotkał się z Marcinkiewiczem. – Rozmawialiśmy o polityce, ale to było spotkanie prywatne. Przyjaźnimy się od 20 lat, spotykamy często. Ostatnio miesiąc temu widzieliśmy się w Zakopanem – mówił.
Według dziennika „Fakt” przeciąganie Marcinkiewicza trwa od kilku tygodni. – Jeśli nie uda się go przekonać do kandydowania, to jest pomysł, by Marcinkiewicz kilkoma wypowiedziami, wywiadami, a może nawet spotkaniami wsparł stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza – mówi gazecie anonimowy współpracownik szefowej PJN.
A nam trudno nie zadać pytania, dlaczego od razu nie zamówić wiersza na cześć PJN u Izabelle?
BSz/Dziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

