- Newsweek pyta na okładce skąd się wzięła Kidawa- Błońska. Uważam, że ze Schetyny. Tak jak Kopacz z Tuska, Szydło z Kaczora i Ewa z Adama. - twierdzi Manuela Gretkowska, feministka, antyklerykalna, antyPiSowska pisarka
- Dlaczego PiS przekłada obrady sejmu po wyborach? Żeby nawet jeśli wygra, mieć to czego nigdy legalnie nie osiągnie - większość konstytucyjną. Wybierze posłów dublerów, tak jak stworzył sędziów dublerów. A nawet posłów kaskaderów, jeśli zajdzie potrzeba. Przykład dał Kaczyński - przy jego trybie życia, wdrapywanie się na drabinki czy skrzynki jest wyczynem kaskaderskim. - analizuje Gretkowska
Pisarka atakuje również Kościół:
- Bez mężczyzny nie ma racji bytu. Jest z niego i przez niego. Być może nadal żyjemy w starożytności, polskiej. Kościół przecież jest u nas prześladowany jak za pierwszych chrześcijan. Nie przez lwy, ale dzieci winne pedofilii księży. Polscy biskupi uznali zgwałconego 9-latka współwinnego. A może to nowy, super, polski Kościół, na nowe tysiąclecie, bo prześladowany przez męczenników? - pisze
- Śmieszą mnie teksty : „Schetyna chowa się za kobietę- premier”. Chować to się mógł prezes. Schetyna dzieli się odpowiedzialnością za piękną katastrofę Zorby. Kidawa Błońska jest do tego idealna, jak Titanic będzie szła godnie na dno. Ale nie życzę jej tego, ani nam. Dlaczego musimy znosić polityczne upodlenie, te mordy poselskie niedomykające się w swojej głupocie? - dodaje
Według niej, "jesteśmy zatruci Polską"
- Od pokoleń wdychamy spaliny z rury wydechowej historii - zabory, alkoholizm, donosicielstwo, przemoc, wojny, komuna. Odrastaliśmy po tym, ostatnie 30 lat jak trawa na grobach tragedii. I wtedy nad nami, kiełkującymi zieloną nadzieją, pochyliła się z troską dupa. Obsrywa twierdząc, że dla naszego dobra. Gówno jest przecież nawozem, a własne patriotyzmem. - stwierdza "intelektualistka"
bz/FB
