W 20 rocznicę częściowego zalegalizowania aborcji w Belgii, aborcyjni aktywiści postanowili „uczcić” to wydarzenie manifestacją, która przejdzie, poza polską, pod ambasadami Cypru, Malty by zakończyć się przed placówką dyplomatyczną Irlandii. To właśnie zdaniem aborcjonistów, te państwa ”dyskryminują kobiety, odmawiając im prawa do aborcji”.
W liście, jaki aborterzy zamierzają wysłać, m.in. do polskich władz, możemy przeczytać, że „należy respektować fundamentalne prawo kobiet, do zarządzania własnym ciałem". Sygnatariusze listu uważają za „niedopuszczalny”, fakt iż 2010 roku w Unii Europejskiej, która przecież „została zbudowana na podstawowych prawach człowieka” "prawo do aborcji" wciąż nie jest respektowane. W związku z czym „wzywają Cypr, Irlandię, Maltę i Polskę do poprawy ich prawodawstwa” a „władze Unii Europejskiej do podjęcia odpowiednich kroków w celu upewnienia się, że wszystkie mieszkające w Europie kobiety mogły równo cieszyć się ze swoich seksualnych i reprodukcyjnych praw”.
Na końcu listu znajduje się swoisty okrzyk bojowy nawołujący do „zbudowania socjalnej i wyzwolonej Europy !”.
Nie tylko aborcjoniści zorganizowali w Brukseli manifestację w 20. rocznicę legalizacji aborcji. W Niedzielę Palmową ulicami belgijskiej stolicy przeszli obrońcy życia. To był pierwszy taki marsz w tym kraju.
kk/ PolsatNews/epacvaw.org
Do Klubu Frondy przystąpił 500. Klubowicz. Zostań kolejnym i wesprzyj naszą walkę!
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

