Premier Mateusz Morawiecki, przebywając na szczycie przywódców państw V4 i prezydenta Korei Południowej w Budapeszcie, wystąpił na konferencji prasowej, w czasie której odniósł się do kryzysu migracyjnego i rosyjskiego szantażu gazowego. Szef polskiego rządu zaapelował do Komisji Europejskiej o zbadanie manipulacji cenowych Gazpromu.

O współpracy pomiędzy państwami Grupy Wyszehradzkiej a Koreą Południową rozmawiali dziś w Budapeszcie premierzy: Polski - Mateusz Morawiecki, Węgier - Viktor Orban, Czech - Andrej Babisz i Słowacji - Eduard Heger oraz prezydent Korei Południowej Mun Dze In.

- „Dziękuję Viktorowi Orbánowi za zorganizowanie tego spotkania z Koreą Południową, która jest kluczowym partnerem Grupy Wyszehradzkiej i ma niezwykłe znaczenie dla dalszego rozwoju naszych relacji”

- mówił na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Szef polskiego rządu zwracał uwagę na znaczenie dobrych relacji z państwami azjatyckimi. Podkreślił, że w ostatnich latach możemy cieszyć się wzrostem wymiany handlowej z Koreą. Zaznaczył też, że w rozmowach z prezydentem Korei poruszono temat klimatu i wyzwań związanych z jego zmianami. Mówiono również o kryzysie energetycznym i migracyjnym.

Premier zaznaczył, że kryzysów tych można było uniknąć.

- „Polityka Grupy Wyszehradzkiej stanowi dziś główny nurt polityki wobec migrantów w UE. Mamy gorzką satysfakcję, że przestrzegaliśmy przed takim podejściem różnych państwa na obrzeżu UE. I dzisiaj ta przestroga została uznana za ważną, przyznano nam rację”

- wskazał.

Mówił też o „gorzkiej satysfakcji” związanej ze zmniejszaniem przez Rosję podaży gazu, co ma doprowadzić do korzystnych dla Kremla decyzji ws. Nord Stream 2.

- „Mamy też gorzką satysfakcję, że mówiliśmy, o tym, jak groźny jest szantaż cenowy, szantaż rosyjski, którego dzisiaj całą UE pada ofiara. Z tego miejsca apelujemy do Komisji Europejskiej, żeby dokładnie sprawdzić, na czym polegają manipulacje cenowe Gazpromu”

- podkreślił szef polskiego rządu.

kak/Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, DoRzeczy.pl