„Abortowanych dzieci nie można nazywać męczennikami, ponieważ nie zostały one nawet ochrzczone, ani nie posiadają wolnej woli, którą mogłyby złożyć swoje życie w ofierze”. Do niedawna był o tym przekonany publicysta portalu LifeSiteNews, John Henry Westen. Jednak na zmianę jego stanowiska wpłynęła historia dzieci zabitych na rozkaz Heroda, kiedy Maryja i Józef musieli uciekać z nowo narodzonym Dzieciątkiem Jezus.
David Mary Joseph wskazuje na wielką "terapeutyczną" moc, jaka płynie z przekonania, że abortowane dzieci są już w ramionach Boga. Jego zdaniem pozwoliłoby to wielu ojcom i matkom wyzwolić się z gnębiącego poczucia winy z powodu zabicia swojego dziecka. Zwrócił również uwagę na olbrzymią moc wstawienniczą, jaką mogłaby mieć dosłownie armia abortowanych dzieci.
Westen wspomina także opowieść Leszka Dokowicza o jego śnie podczas jednej nocy spędzonej w dawnej klinice aborcyjnej. Widział w nim potężne sanktuarium nienarodzonych dzieci, w którym każda cegła była nazwana imieniem zabitego w łonie matki dzieciątka. Matki, które dokonały aborcji mogły tam przyjść i prosić o uzdrowienie, uprzednio nazywając po imieniu swoje dzieci i otrzymując pomoc od pracujących tam osób. Było to miejsce modlitwy i uzdrowienia, oraz schronisko dla kobiet w zagrożonej ciąży.
Publicysta przypomina wypowiedź papieża Benedykta XVI, który pod koniec grudnia powiedział: "Jesteśmy świadomi, że Święci Młodziankowi giną wciąż, także dzisiaj, a dzieje się to przez aborcję".
- Jakie jest oficjalne stanowisko Watykanu w tej sprawie? - pyta Westen. - W 2007 roku Kongregacja Nauki Wiary uznała, że wniosek o kanonizację dla ofiar aborcji jest "doktrynalnie problematyczny" - odpowiada.
- Męczennik to ktoś, kto daje świadectwo. Gdyby ofiary aborcji włączyć do grona męczenników, wydawać by się mogło, że wszystkie ofiary wszelkiego zła moralnego również należy traktować jako męczenników - uzasadniono.
Westen przypomina jednak, że w tym samym 2007 roku opublikował długo oczekiwany raport Międzynarodowej Komisji Teologicznej "Nadzieja zbawienia dla dzieci, kóre zmarły bez przyjęcia chrztu". W dokumencie tym Watykan przypominając o historii Świętych Młodzianków zapewnia, że taka nadzieja istnieje.
eMBe/LifeSiteNews

