Ekspertyzę z oględzin zwłok ujawnił Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) na swojej stronie internetowej.
Potwierdza ona, że generał miał 0,6 promila alkoholu we krwi. Oprócz tego szczegółowo opisuje obrażenia, jakich doznał podczas katastrofy. Ciało zostało zmasakrowane i rozczłonkowane m.in. dlatego, że Błasik w chwili uderzenia w ziemię nie był przypięty pasami.
- To przykład bezczelności i pogwałcenia jakichkolwiek przepisów międzynarodowych przez Tatianę Anodinę. Niestety, nie można wykluczyć, że MAK zacznie ujawniać kolejne drastyczne szczegóły godzące przede wszystkim w rodziny ofiar katastrofy - mówi mecenas Bartosz Kownacki, pełnomocnik Ewy Błasik, wdowy po dowódcy Sił Powietrznych.
Kownacki dodaje, że jest zbulwersowany brakiem ostrej reakcji ze strony przedstawicieli rządu Donalda Tuska. – Obecnie analizuję, jakie kroki prawne podjąć zarówno wobec strony polskiej, jak i rosyjskiej – mówi mecenas.
- To kolejny bulwersujący przykład godzący w dobre imię naszych żołnierzy. Wszystko było zaplanowane i miało podważyć wizerunek naszego wojska na arenie międzynarodowej – mówi poseł PiS, Dariusz Seliga.
eMBe/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
