- Trudno powiedzieć, dlaczego konto na Facebook zostało skasowane. Wiadomo jedynie, że rzekomo naruszało regulamin. W jaki sposób? O tym nas niestety nie poinformowano – mówi portalowi Fronda.pl rzecznik prasowy Obozu Narodowo-Radykalnego Adam Tomasz Witczak.

Co najdziwniejsze, konto ONR- owców zostało usunięte w momencie, gdy mamy do czynienia z ewidentną zmianą wizerunku tego środowiska. Rację miał Stefan Sękowski, pisząc, że „Niektóre stwierdzenia [na stronie internetowej ONR-u – przyp. red.'/> mogą budzić spore obawy. Bo jak rozumieć mam zapewnienie, iż <<nasze działania są radykalne i każdy decydujący się na członkostwo musi być przygotowany na konsekwencje z tym związane>>?”. Tyle, że od jakiegoś czasu, organizacja ma nowy portal, który już nie epatuje agresywną retoryką.

- Najwidoczniej niektóre środowiska chciałyby utrzymywać za wszelką cenę mit "łysych skinów", którzy nie potrafią zorganizować niczego sensownego i nie mogą znieść faktu, że z inicjatywy ONR organizowane są prelekcje, debaty czy wycieczki – twierdzi Witczak.

Wygląda na to, że w Obozie dochodzi powoli do przemiany, jaka nastąpiła swego czasu w Młodzieży Wszechpolskiej, która nie wzbudza dziś już takich kontrowersji, jak to bywało przed laty. "Żywym" dowodem, był chociażby Marsz Niepodległości, podczas którego nie widzieliśmy „pozdrowienia rzymskiego” i emblematów z krzyżami celtyckimi (wywołującymi skojarzenia z subkulturą skinheads). Tajemnicą poliszynela jest fakt, że używanie wspomnianych gestów i symboli, jest dziś w ONR niemile widziane. Natomiast narodowi radykałowie coraz chętniej sięgają do tradycji antykomunistycznego podziemia niepodległościowego. Można nawet zaryzykować stwierdzeniem, że ONR jest organizacją młodzieżową, która najbardziej angażuje się w kultywowanie pamięci o „Żołnierzach Wyklętych”. Podczas corocznych obchodów w Kałkowie, obok kombatantów Narodowych Sił Zbrojnych stają młodzi ludzie w piaskowych koszulach.

Zmiany w środowisku narodowców, sprawiły, że znany wokalista Paweł Kukiz wziął nawet udział w konferencji organizowanej przez opolski Obóz Narodowo - Radykalny, a poświęconej właśnie Marszowi Niepodległości. Niedawno ONR - owcy współorganizowali również warszawską pikietę antypodatkową, gdzie stanęli ramię w ramię z konserwatywnymi liberałami.

Czy angażowanie się w takie inicjatywy i informowanie o nich może być łamaniem regulaminu portalu społecznościowego? Dlaczego administratorzy Facebooka podobną pryncypialnością nie wykażą się w przypadku profili Antify, tzw. „Red Skinów” czy innych lewackich bojówek, których praktyki, zwłaszcza po 11 listopada 2010 r., są powszechnie znane (z czym zresztą sami zainteresowani się nie kryją)?

Jak widać, polityka ograniczonego pluralizmu na popularnym portalu społecznościowym wciąż jest praktykowana.

Aleksander Majewski

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »