Na placu Kolumba w Madrycie ustawiono ołtarz z krzyżem wysokości 20 metrów. Mszę zorganizowała archidiecezja madrycka pod hasłem: „Rodzina chrześcijańska nadzieją dla Europy”. Koncelebrował ją kardynał Rouco Varela wraz z kilkudziesięcioma biskupami. Uczestników mszy pobłogosławił papież Benedykt XVI podczas bezpośredniego połączenia z Watykanem.

W liturgii uczestniczyło wiele rodzin z dziećmi na wózkach, młodzież oraz osoby starsze. Długie kolejki ustawiały się do spowiedzi. Wokół placu wstrzymano ruch kołowy.

Według kościelnych hierarchów, hiszpańska rodzina jest narażona na "ataki socjalistycznego rządu i polityków". Do ataków zaliczane jest m.in. zezwolenie na aborcję, eutanazja oraz ułatwienia w rozwodach.

Podczas swojej wizyty w Santiago de Compostela w listopadzie ub. roku Benedykt XVI stwierdził, że Hiszpania jest krajem "zmaltretowanym przez agresywny laicyzm", w związku z czym potrzebna jest "generalna mobilizacja".

"Hiszpania była dawniej duchowym rezerwatem Zachodu, dziś jest ogrodem zdewastowanym przez dziki laicyzm" - powiedział wtedy papież. Teraz kardynał Rouco Varela wezwał do "rekonkwisty Hiszpanii".

Dziennik "El Pais" napisał w niedzielę, iż obecna debata w hiszpańskim kościele toczy się wokół tego, w jaki sposób tego dokonać - czy poprzez utworzenie własnej partii politycznej, czy też poprzez inne działania społeczne.

- Kościół katolicki nie toleruje innych modeli rodzin, takich jak rodziny homoseksualne, ponieważ jest mizoginistyczny, tj. uprzedzony wobec kobiet, i nie rozumie ewolucji roli kobiety w społeczeństwie – stwierdziła z kolei rzeczniczka rządzącej partii socjalistycznej Elena Valenciano.

- Kościół tkwi w przeszłości, kiedy kobiety były podporządkowane mężczyznom. Jednak tak nie jest w dzisiejszych czasach - uznała.

roja/Wiara.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »