"W pewnym czasie ze strony niemieckiej proszono mnie, byśmy przekazali władzom niemieckim głębszą analizę agentury wpływu, sposobu oddziaływania Rosjan na scenę polityczną i medialną w Niemczech" - powiedział minister Antoni Macierewicz na antenie Telewizji Republika.

"Nie mam wątpliwości, że Niemcy mają znakomite rozeznanie w swoich sprawach i oddziaływaniu Rosjan na nich. Słusznie doceniają jednak naszą sytuacją i większą wiedzę na temat dywersyjnego działania rosyjskiego" - dodał szef MON.

Macierewicz mówił o rosyjskich wpływach w Polsce w czasie rządów poprzedników PiS. "Strona rosyjska była przyzwyczajona, że Polska jest neutralna i przepuszczalna, a wciągu ośmiu ostatnich lat w istocie manipulowalna i penetrowalna dowolnie" - podkreślił. Jak wskazywał Macierewicz, dla Moskwy trzy obszary są szczególnie niebezpieczne. To po pierwsze "Strona rosyjska była przyzwyczajona, że Polska jest neutralna i przepuszczalna, a wciągu ośmiu ostatnich lat w istocie manipulowalna i penetrowalna dowolnie". Po drugie, to Obrona Terytorialna. Trzeci, to modernizacja polskiej armii.

Minister stanął też w obronie atakowanego przez niemieckie media, a za ich pośrednictwem i polskie, wiceministra Bartosza Kowanckiego. "Absurdalność propagandy w jego wypadku polega na tym, że Kownacki dysponuje certyfikacją do informacji ściśle tajnej. W tej sprawie był dokładnie prześwietlany i bez decyzji służb nie mógłby pracować w MON i w tak drażliwym sektorze.Wszystkie rozmowy, które prowadzi, są nasycone informacjami najwyższej półki tajności" - powiedział Macierewicz, sugerując wprost, że za atakami na Kownackiego stoją Rosjanie. Jak wyjaśnił, to swoisty ukłon z ich stron w stronę Polski za skuteczność działań rządu PiS.

mod/telewizjarepublika.pl