- Pan Tusk zdaje sobie sprawę, że ta zabawa się kończy. Że nadchodzi moment, kiedy Rosjanie przerzucą winę na niego. Powiedzą: "My jesteśmy w porządku, to Polacy są winni. Martw się panie Tusk sam ze swoimi obywatelami. I to Tusk chce powstrzymać. Stąd ta nielogiczność jego działania, stąd krycie Rosjan przez osiem miesięcy i nagły zwrot – mówi Antoni Macierewicz w rozmowie z portalem Wpolityce.pl.
Zdaniem Macierewicza premier Tusk wie znacznie więcej nt. katastrofy smoleńskiej, niż mówi publicznie. - Dysponował raportem zrobionym w oparciu między innymi o czarną skrzynkę parametrów lotu. A taka skrzynka notuje, odzwierciedla każdy najdrobniejszy ruch każdej części mechanizmu Tu-154M. Daje pełen obraz wydarzeń. Na tej podstawie zrobiono analizę, którą pan Tusk otrzymał. I wiem, że ją zna – dodaje poseł PiS.
Macierewicz odniósł się także do reakcji Donalda Tuska na raport MAK. Premier stwierdził, że jest on "nie do przyjęcia". - To wynik wielu czynników, przede wszystkim strachu. Pan Tusk zdał sobie sprawę, ze wszystkich tych nieprawidłowości, matactw i fałszerstw nie da się ukryć. Że one są oczywiste i nie można przejść nad nimi do porządku dziennego – tłumaczył Macierewicz. Jego zdaniem, premier przestraszył się, że cała odpowiedzialność spocznie na barkach rządu. - W tej sytuacji pan Tusk próbuje zabezpieczyć się przed nieuchronnością wynikającej stąd kompromitacji – dodał przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej.
eMBe/Wpolityce.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

