Antoni Macierewicz przekonywał, że jakby dostał propozycję związaną z MSW, jego priorytetem będzie sprawa smoleńska: „Jako priorytet będę stawiał rozwiązanie sprawy smoleńskiej. Nie sądzę jednak, żebym otrzymał propozycję związaną z MSW”. Dlaczego? Wyjaśnił mówiąc: „Byliśmy skazani na to, by nie móc odzyskać wraku, czarnych skrzynek i przyrządów nawigacyjnych tak długo, jak rządził Donald Tusk. Gdyby ta sprawa została postawiona jednoznacznie, pierwszego dnia - to wrak byłby w Polsce”.
Oczywiście pojawiło się pytanie dot. WSI, na co Antoni Macierewicz przedstawił bardzo celnie Marka Dukaczewskiego, twarz WSI, mówiąc: „Opłacanie ludzi, którzy służyli sowieckiemu imperium, jest niedopuszczalne. Jeżeli pan chce opłacać ludzi, którzy służyli totalitarnemu systemowi i są odpowiedzialni za lata okupacji i niszczenia Polski, to niech pan to robi. Ja tego robić nie będę”. Macierewicz odniósł się również do ewentualnej komisji śledczej ds. likwidacji WSI: „Nie chcę nikogo uderzać, zamierzam bronić Polski - WSI były formacją przestępczą, doprowadziły do zniszczenia polskich finansów (mam na myśli FOZZ). (…) Te sprawy powinny zostać omówione - komisja śledcza jest dobrym miejscem do omówienia tego. Rosjanie korzystając z cofania się Zachodu, będą szli dalej i będą dążyli do całkowitej destabilizacji Ukrainy, tym samym zbliżając się do granicy Polski”.
O polityce PiS, zwłaszcza o planach partii związanej z reformą emerytalną, Macierewicz powiedział: „W ciągu ostatnich 20 lat to właśnie za rządów PiS wzrosły dochody Polaków, zwłaszcza tych najuboższych. PiS zapowiedziało, że pierwszą ustawą, którą przeprowadzimy, będzie przywrócenie dotychczasowego systemu emerytalnego”.
Na pytanie czy PiS po wygranych wyborach parlamentarnych stworzy koalicję z Januszem Korwin-Mikkem, Macierewicz odpowiedział: „Samo znalezienie się w parlamencie nie jest wystarczające, by PiS nawiązywało jakieś sojusze. Poczekajmy, aż to się rozstrzygniemy - jak będziemy mieli kształt przyszłego Sejmu i będziemy wiedzieli, jakie poglądy ci ludzie prezentują - poczekamy i zobaczymy”.
Pytany o ocenę polskich służb specjalnych, nie krył dużej krytyki: "Tusk uciekał od odpowiedzialności. Ani rząd Donalda Tuska, ani służby mu podporządkowane - bo konstytucyjnie służby są nadzorowane przez premiera rządu - nie przewidzieli, że dojdzie do wojny na Ukrainie, chociaż ostrzegaliśmy o tym tysiąckrotnie. Spotykały nas wyzwiska, kpiny i ataki. (…) Donald Tusk doprowadził do zniszczenia polskich służb specjalnych, w sposób oczywisty trzeba je odbudować".
Program możesz zobaczyć TUTAJ
Philo/TVP Info
