- To jest czwarta ekshumacja i rzeczywiście w każdej powtarza się to samo, że ciała naszych przywódców i przyjaciół były bezczeszczone i odbywało się to w takiej atmosferze. Traktowano je w sposób haniebny, nieludzki, nielicujący z ich wielkością ale i naturalnym ludzkim szacunkiem dla zmarłych.

 

Muszę powiedzieć, że w mniejszym stopniu – bo ciągle brak jeszcze pełnej wiedzy koncentruję się na domniemanych intencjach strony rosyjskiej, a bardziej wydaje mi się, że gdyby nie lekceważenie ze strony prokuratury polskiej, która w tym czasie, gdy szukano ciał i je znajdowano, gdy dokonywano ich ekshumacji i wywozu – fotografowała się na tle wraku z Rosjanami zamiast rzetelnie pełnić swoje obowiązki i gdyby nie takie stanowisko przedstawicieli strony polskiej począwszy od premiera rządu a skończywszy na prokuratorach wojskowych, bo gdyby pokazali Rosjanom, że zależy im na tym aby szacunek wobec ciał był okazywany - byłoby inaczej.

 

Sądzę, że takie działanie było wynikiem przyzwolenia obu stron i akceptacji dla lekceważenia szacunku dla ludzkiej śmierci.

 

Na tym etapie jedynie bliższa analiza mogłaby odpowiedzieć na pytanie, czy mieliśmy do czynienia ze świadomym bezczeszczeniem ciał czy po prostu z ludzkim niechlujstwem. Bez niej trudno mi to jednoznacznie ocenić – mówi Macierewicz.

 

Not. Jarosław Wróblewski