Podczas swojej środowej wizyty Homlu na spotkaniu z dziennikarzami, prezydent Łukaszenka poruszył temat katastrofy w Smoleńsku. Białoruski dyktator powiedział: - Wiadomo, kto za to odpowiada. Winny czy niewinny, ty jesteś pierwszą osobą (prezydentem - red.) i ty za to odpowiadasz. Dlatego mówić, że winę ponoszą piloci, że oni zadecydowali o lądowaniu, jest niewłaściwe.

Objaśnił, że jego zdaniem, gdy pojawiają się problemy podczas lotu prezydenckiego samolotu, dowódca lotu informuje o tym prezydenta „Prezydent pyta czy możliwe jest lądowanie, i ostatnie słowo i tak należy do niego, a pilot musi się podporządkować.”

Łukaszenka przypomniał też o sytuacji z lotem prezydenta Kaczyńskiego do Gruzji w sierpniu 2008 roku. - Dla mnie i takich jak ja to bardzo ważna lekcja, my prezydenci powinniśmy pamiętać, że w samolocie znajduje się jeszcze 100 ludzi, którzy mają rodziny - powiedział dodając, że „z techniką było wszystko w porządku. Niewłaściwa była decyzja głównego człowieka.”

Jednocześnia Łukaszenka wyraził też swój żal, że „zginął prezydent oraz i inni urzędnicy przyjacielskiego kraju”. Białoruś podczas niedzielnych uroczystości pogrzebowych będzie reprezentował Borys Batura – szef izby wyższej białoruskiego Zgromadzenia Narodowego.

Środowa konferencja prasowa miała wyjątkowy charakter ze względu na wagę i szeroki zakres poruszanych tematów. Prezydent wyraził zdanie, że podjęta w latach 90. decyzja o wywiezieniu broni atomowej z terytorium Białorusi było „ciężkim błędem”. Łukaszenka dodał, że decyzja ta była podjęta pod naciskiem USA i Rosji i odbiła się negatywnie na bezpieczeństwie Białorusi.

Prezydent Łukaszenka wspomniał, o „setkach kilogramów” wzbogaconego uranu, które znajdują się na terytorium Białorusi. Jego zdaniem Amerykanie wywierają nacisk na Białoruś, by ten uran sprzedać. Jednym z warunków zaproszenia na szczyt nuklearny miała być właśnie zgoda Białorusi na sprzedaż uranu.

Andrej Sannkau, lider ruchu „Europejska Białoruś”, który na początku lat 90. uczestniczył w rozmowach rozbrojeniowych, stwierdził na łamach portalu opozycyjnego portalu Charter97.org, że prezydent przeżywa załamanie nerwowe związane faktem, że nie zaproszono go na szczyt antynuklearny w Waszyngtonie. I stąd te emocjonalne wypowiedzi. Ponadto w Mińsku od kilku lat krążą uporczywe pogłoski, że Łukaszenka ma problemy ze stabilnością emocjonalną, które nasilają się co roku w pierwszych tygodniach wiosny.

Łukaszenka oskarżył również opozycyjnych dziennikarzy o działanie na zamówienie Rosji. Obiecał, że obroni Białorusinów przed groźbą podobnego przewrotu jak w Kirgistanie. Połowa wydania – 20 minut głównego programu informacyjnego „Panorama” w państwowej telewizji – poświęcono transmisji z konferencji.

 

MJ/Belsat.ru

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »