Tomasz Wandas, Fronda.pl: Premier Morawiecki dużo obiecuje. Czy za jego słowami idą konkretne czyny, a jeśli tak to jakie?

Łukasz Rzepecki, klub parlamentarny PiS: Tym razem za wszystkimi obietnicami „idą czyny”. Proszę przypomnieć sobie ile obiecał Pan Premier Donald Tusk, a ile z tych obietnic zrealizował. Pan Premier Morawiecki już w klika miesięcy po objęciu stanowiska Ministra Rozwoju może pochwalić się wielomilionowymi inwestycjami z których wymienię m.in. budowę fabryki Mercedes-Benz Cars w Jaworze, gdzie powstanie 500 nowych miejsc pracy, w Środzie Śląskiej powstanie nowoczesne centrum serwisowania silników lotniczych. To wspólna inwestycja Lufthansy i GE i kolejne 500 miejsc pracy, pod koniec września amerykański koncern Henniges Automotive, wytwarzający m.in. uszczelki i komponenty amortyzujące drgania dla motoryzacji, uruchomił fabrykę w Prudniku. To pierwsza inwestycja tej amerykańskiej firmy w Polsce, zlokalizowana około 150 km od jej zakładu w Czechach. Inwestor zadeklarował zatrudnienie następnych 500 pracowników. Warto jeszcze wspomnieć o repolonizacji sektora bankowego, pakiecie ułatwień 100 zmian dla firm, itp. Czyli tak jak wspomniałem na początku to nie są tylko obietnice. 

Opozycja totalna krytykuje premiera Morawieckiego za kwotę wolną od podatku w wysokości 6600zł. Ich zdaniem nikt w Polsce tyle nie zarabia. Na ile to merytoryczne argumenty a na ile bubel? 

Tzw. opozycja totalna w sprawie kwoty wolnej od podatku nie zrobiła nic przez okres ośmiu lat rządów i ja obecnie nie rozumiem tej krytyki. Przecież z jednej strony podwyższenie tej kwoty do 6600 zł dla najmniej zarabiających, pozwoli najuboższym, a takich osób w Polsce są prawie 3 miliony otrzymać większą sumę miesięcznie do rozdysponowania.

Z drugiej strony natomiast osoby, które najlepiej zarabiają tj. ponad 127000 zł rocznie nie będą już miały prawa do odliczenia i to jest moim zdaniem sprawiedliwe. Kwota wolna i tak powinna być wyższa. Znacząca część podatników nie skorzysta jeszcze na nowych przepisach, bo dla tych którzy zarabiają od 11000 zł do 85500 zł rocznie kwota będzie taka sama jak obecnie 3091 zł.

Lepiej by było zdaniem opozycji konstruktywnej (Kukiz '15) aby PiS mniej "zabierał" ludziom. Ich zdaniem nie musiałby wtedy "dawać" chociażby w postaci 500+. Jak to jest, musicie czy nie? I przede wszystkim na ile jest to niezbędne aby rzeczywiście pomóc Polakom?

Przede wszystkim słowa „zabierał” oraz „dawał” nie są do końca właściwe. Należy pamiętać, że Państwo finansuje swoje wydatki z budżetu, oczywiście, żeby można było wydać, budżet musi mieć wpływy tj. dochody. Zadaniem Rządu, Ministra Rozwoju, a także nas Parlamentarzystów jest odpowiednie rozdysponowanie środków finansowych, które dokonywane jest nie na zasadzie przymusu tylko dobrowolności. Program 500 plus i to mówiłem już kilkukrotnie daje przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa, daje wsparcie w trudnym i odpowiedzialnym zadaniu jakim jest wychowanie dzieci, jest to również pierwszy i najważniejszy krok nowej polityki prorodzinnej, polityki która będzie kształtowana przez partię Prawo i Sprawiedliwość, pomaga zatem nie tylko w wymiarze finansowym. Pomoc jest więc potrzebna, a w niektórych przypadkach niezbędna bo nadal w Polsce żyją tysiące ludzi w skrajnej biedzie, nadal tysiące ludzi to bezrobotni „nie z własnej winy”  bo np. ukończyli 50 rok życia i nagle dla pracodawców stali się „za starzy”. Na skandaliczne działania jakie stosowano w minionych ośmiu latach tj. rodzinom z dziećmi, które pozostawały np. z powodu utraty pracy bez środków do życia, w miejsce należnej tym rodzinom pomocy materialnej stosowanym rozwiązaniem było odebranie dzieci, które trafiały do domów dziecka zgody nie ma i nie będzie.

Firma Xeos ma zainwestować wiele milionów euro na Śląsku. Ma ona serwisować silniki lotnicze. Czy to dobra informacja na Polski, dla Ślązaków?  

Bardzo dobra. Wartość inwestycji to 250 milionów euro, dzięki czemu powstanie 500 nowych dobrych jakościowo miejsc pracy. Mają to być głównie miejsca dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Centrum serwisować i naprawiać ma dwa typy silników z których jeden używany jest obecnie przez 18 operatorów lotniczych na świecie. Silniki będą tam serwisowane co najmniej 30 lat, a więc to stabilna i długoterminowa inwestycja. Dodam, że wartość bezpośrednich inwestycji w regionie to 75 milionów zł co przełoży się na podniesienie poziomu życia mieszkańców.

Co jeszcze nas czeka ze strony Ministerstwa Rozwoju? 

 Nie sposób w kliku zdaniach odpowiedzieć na to pytanie ponieważ jest bardzo obszerne. Nadmienię więc, że jednym z najważniejszych priorytetów jest usuwanie barier i słabości polskiej gospodarki oraz wykorzystane jej mocnych stron, polepszenie sytuacji finansów publicznych oraz wypracowanie nowych przewag konkurencyjnych, opartych na wiedzy, kapitale intelektualnym, kapitale społecznym i rezultatach cyfryzacji. Dalej należy rozwijać system transportowy (m.in. poprzez budowę i modernizacja dróg i kolei), poprawić system kształcenia, ułatwić finansowanie działalności przedsiębiorstw, wspierać cyfryzację i rozwój nowoczesnych technologii.

Czy w ciągu najbliższych lat zarobki przeciętnego Polaka wzrosną?  

Koniecznie muszą wzrosnąć. Dzisiaj przecież kwota 1500-2000 zł netto miesięcznie, a taką według mnie otrzymuje przeciętny Polak (szczególnie w małych miejscowościach), który pracuję jest kwotą zdecydowanie za niską. Osoba, która posiada rodzinę, a przy tym musi opłacić rachunki, kupić ubrania, obuwie, „wyjść’ do kina czy teatru” powinna zarabiać więcej.

Bardzo dziękuję za rozmowę.