Ostatnio jednak chyba zdali sobie sprawę z tego, że miarka może się już wkrótce przebrać i ten gnębiony kolejnymi idiotycznymi przepisami i wciskany w glebę butem podatkowych restrykcji Naród zacznie się bronić, a oni wtenczas będą na krótkiej liście do odstrzału. Nic zatem dziwnego, że postanowili się zabezpieczyć, schować za systemami ochrony, za plecami bodyguardów i wysokim murem, jakim zamierzają odgrodzić się od tych, którzy na parlamentarne stołki ich wprowadzili. Jak donosi „Rzeczpospolita” w planach jest również wybudowanie specjalnego pawilonu, w którym skrupulatnej kontroli będą poddawani wszyscy odwiedzający budynek sejmu, w tym wycieczki szkolne. Krótko mówiąc i jednym słowem strach zajrzał w oczy posłanek i posłów, którzy jeszcze do niedawna czuli się niemal nietykalnymi półbogami. Jak mawiał mistrz Yoda „strach ciemną stroną jest”, ale to miło wiedzieć, że nasi wybrańcy nie są jednak tak do końca pozbawieni ludzkich uczuć...

 

Tymczasem...

Olaf Bernadotte przechadza się bez żadnej ochrony reprezentacyjnym deptakiem Oslo odpowiadając uprzejmie na pozdrowienia przechodniów...

Małgorzata Glücksburg bez żadnego skrępowania kupuje kapelusz, który dostrzegła na wystawie sklepu na Strøgecie...

Karol Mountbatten-Windsor pije piwo w pubie rozmawiając z bywalcami i komentując wyświetlany właśnie w telewizji mecz...

 

Alexander Degrejt