Pojawiło się w internecie nagranie, na którym James J. Lee mówi, że "trzeba zatrzymać hodowanie rasy ludzkiej, aby nie rodziło się więcej tych obrzydliwych dzieci".

W filmie, który Lee nakręcił sobie sam, a później umieścił na swoim kanale w serwisie YouTube, krytykuje Biblię i zawarte w niej zasady wiary, mówiąc, że są "niezrównoważone".

- To niemożliwe, żeby można było mieć tyle dzieci, ile się chce. Miejsce na ziemi jest ograniczone - mówił na nagraniu. - Nie można zapełnić ziemi tymi wszystkimi dziećmi, zapominając o innych stworzeniach – kontynuował.

- Osobiście nie obchodzi mnie, czy ludzie wzajemnie wyniszczają się na głupich wojnach – ciągnął dalej. Ważny dla niego jest świat naturalny. - Bomby atomowe ranią też inne stworzenia. Dlaczego sami nie potniecie się na kawałki? - pytał. Na koniec prosił, żeby nie ranić przyrody.

- Zwierzęta to cudowne istoty. Mają zrównoważony tryb życia. A ludzie są naprawdę szkodliwi dla środowiska, więc trzeba zatrzymać rozwój tej rasy – zachęcał Lee.

Katie Walker z American Life League mówi, że podczas konfrontacji z mężczyzną była całkowicie zdumiona jego pogardą dla rasy ludzkiej. - Był kompletnie pozbawiony racjonalnego myślenia i szacunku dla ludzkiego życia – wspomina.

eMBe/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »