Czy raport na temat zobowiązań finansowych państwa polskiego wobec Kościoła, który został opublikowany zmienia coś w dzisiejszej sytuacji Kościoła, czy możemy go tylko traktować jako materiał historyczny?

O, nie. On jest ważną karta przetargową w dyskusjach na temat zwrotu dóbr zrabowanych Kościołowi przez komunistów. W czasach rządów PO wytworzyła się taka atmosfera czy tez przekonanie, że Kościół dostał już wszystko, że dostał więcej niż stracił, że przy okazji Komisji Majątkowej dokonały się jakieś straszne nieprawidłowości. Raport, o którym mówimy wszystkiemu temu zaprzecza i pokazuje, że sytuacja jest dokładnie odwrotna i że to państwo ma wobec Kościoła olbrzymi dług. Jest pytanie czy jest możliwe, żeby był spłacony ten dług. Nie mniej jednak w sytuacji kiedy są prowadzone rozmowy o likwidacji Funduszu Kościelnego i mowa jest o pół procent podatku kościelnego i druga strona się zastanawia, to wydaje się, że Kościół mógł spokojnie wyjść z poziomu jednego procenta i miałby ku temu słuszne powody. Co prawda porozumienie wstępne zostało już zawarte, ale i tak teraz pojawił się bardzo poważny argument, wytrącający przeciwnikom broń z ręki.

Jaki obraz długów państwa wobec Kościoła wynika z tego raportu? Jak to zmienia dotychczasowe obiegowe szacunki.

Tak naprawdę to jeden jest wniosek z tego raportu, że biorąc pod uwagę skalę tego co zrabowano i biorąc pod uwagę, że te wszystkie zabrane ziemie i dochód z nich, zgodnie z ówczesnym prawem, miał iść na działalność Kościoła, a nie szedł przez wiele lat, to tak naprawdę państwo nie jest w stanie się wypłacić z tych kwot – jeśliby chciało Kościołowi w sposób uczciwy zapłacić. Podkreślam – nawet według tamtejszego prawa – a tu uznajemy pewną ciągłość, nie zostało to prawo zlikwidowane, to państwo by zbankrutowało, gdyby chciało się wypłacić ze wszystkiego.

Pojawiła się tez informacja, że z Funduszu Kościelnego korzystano w akcjach skierowanych przeciwko Kościołowi. Czy to jest nowość czy potwierdzenie tego co już wiedziano wcześniej?

To jest znane od dawne i nawet dość powszechnie było o tym wiadomo – wspierano z tego funduszu "księży-patriotów", wydawano pieniądze na grupy, które miały rozbijać Kościół od środka.

Rozmawiał Tomasz Rowiński