Emilio Ranzato, publicysta „L'Osservatore Romano”, w najnowszym numerze gazety nazwał film pięknym. - Pokazuje jak, na bardzo wysokim poziomie, można łączyć wszystkie składniki kina – chwali Ranzato.
Film opowiada historię księcia Alberta Windsora, który z pomocą terapeuty przezwycięża wadę wymowy. Zdaniem publicysty „L'Osservatore Romano” prawdziwy sekret filmu tkwi w sportretowaniu członka królewskiej rodziny, który walczy ze swoimi trudnościami i ograniczeniami.
Terapeuta księcia, grany przez Geoffrey'a Rush'a, jest trochę jak „trener, anioł stróż i alter ego” Jerzego VI – pisał Ranzato.
Wyróżnienia przyznane dla filmu Hooper'a były znakiem powrotu do tworzenia filmów w wyniku zespołowej pracy, aniżeli inpiracji jednej osoby – pisał dziennikarz.
Teraz będzie można się przekonać, czy Ranzato nie mylił się w swoich prognozach. „Jak zostać królem” zdobyło cztery statuetki.
eMBe/CatholicNewsAgency
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

