- Przyznanie samym sobie prawa do zabijania pozbawia życia miliony naszych pociech każdego roku. W konsekwencji aborcja czyni śmiertelną ranę w samym sercu Europy, w centrum kultury hellenistycznej i judeochrześcijańskiej – dodaje jedyny katolicki członek brytyjskiej rodziny królewskiej.

Lord Windsor w artykule dla miesięcznika "First Things" porównał matkę decydującą o życiu swojego poczętego dziecka do cezara, który jednym gestem, unosząc albo opuszczając kciuk, decydował o życiu lub śmierci. My dziś robimy to samo, a zwłaszcza odznaczające się wielką gorliwością i determinacją takie instytucje jak ONZ i Unia Europejska.

Windsor pyta o ostateczne konsekwencje dla społeczeństw, które świadomie przyjęły taką metodę działania. - To wielka ironia, że Europa z tak wysoce rozwiniętymi prawami dopuszcza się jednego z największych i najpoważniejszych nadużyć w kwestii przestrzegania praw człowieka – ocenia Windsor. - Czy Europejczycy myślą, że w konsekwencji tego może dojść do zabijania na masową skalę? - pyta.

- Nawet zagrożenie islamskim terroryzmem nie wydaje się być tak niebezpiecznym i głęboko egzystencjalnym zagrożeniem, jak aborcja – przyznaje.

- Wszystko inne, czym zajmuje się człowiek w swoim życiu, wynika z niezaprzeczalnego faktu, że w pierwszej kolejności człowiek musi zajmować się i troszczyć o drugiego człowieka. Nie szanując praw dzieci nienarodzonych najgłębszy ludzki instynkt zostanie zdeptany i zdruzgotany – kontynuuje.

Windsor porównał aborcję do wielkiego zła, jakim było niewolnictwo i wezwał do "nowego abolicjonizmu w Europie", zanim będzie za późno.

Wskaźnik urodzeń w Wielkiej Brytanii jest wyższy niż w innych krajach europejskich, ale oscyluje nadal poniżej poziomu 1,9 urodzeń na jedną kobietę. Najnowsze statystki wykazały jednak, że w kraju tym występuje największa liczba aborcji, zwłaszcza wśród młodych Brytyjek. - To historyczna bezprecedensowa kaskada zniszczeń, która odbije się na każdym z nas – komentuje Windsor.

Lord Nicholas Windsor był 27. w linii sukcesji do brytyjskiego tronu. Trafił na czołówki gazet, kiedy w 2001 roku przeszedł na katolicyzm. Automatycznie musiał zrzec się wszelkich roszczeń do tronu Wielkiej Brytanii. 4 listopada 2006 roku w Watykanie odbyła się ceremonia ślubu katolickiego członka brytyjskiej rodziny królewskiej. Jest absolwentem wydziału teologii Uniwersytetu w Oksfordzie.

eMBe/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »