Władimir Putin od tygodnia nie pojawia się publicznie. To powoduje wiele plotek w Rosji.
Od poniedziałku Putin odwołał aż trzy wizyty. To budzi niepokój Rosjan, którzy swojego przywódcę traktują niemal z sakralnym namaszczeniem.
Od jakiegoś czasu Putin obecny jest w kraju jedynie "wirtualnie", a głównym znakiem jego obecności są ustawy podpisywane przez prezydenta. Mimo jego nieobecności system polityczny za naszą wschodnią granicą funkcjonuje dzięki mocy inercji.
Ostatnia okazja, kiedy władcę Rosji można było zobaczyć publicznie to jego wizyta w Finlandii, gdzie przestrzegał ten kraj przed konsekwencjami przystąpienia do NATO, strasząc że po przystąpieniu do sojuszu, Finlandia wcale nie zyska sojusznika, a w razie ewentualnych kłopotów NATO będzie wysyłać na śmierć fińskich żołnierzy.
Potem odwołane zostały wizyty w Azji, a także w Jakucku na otwarciu igrzysk sportowych Dzieci Azji. W obu przypadkach nie podano powodów, nastąpiło to "z nieznanych przyczyn".
Ostatnie takie zniknięcie Putina miało miejsce w marcu, kiedy również zniknął na parę dni. Jakie są powody obecnego?
Kreml mętnie tłumaczy, że "prezydent jest w delegacji", ale gdzie wyjechał, tego nie wie nikt. Krążą plotki że może toczyć zakulisowe rozmowy na temat ocieplenia stosunków z Turcją.
Czy Putin może być ciężko chory, a jego problemy zdrowotne są ukrywane? To bardzo możliwe. Jako że w Rosji panuje kult narodowego przywódcy, nie może on chorować, ani mieć żadnej skazy. Bardzo możliwe, że to kultywowanie jednego z reliktów starej, dobrej sowieckiej tradycji.
za: Andrzej Łomanowski/wp.pl
