- Prezydent chciałby, aby 11 listopada zminimalizować różnice polityczne. To święto powinno łączyć, a nie dzielić. Nie ma jeszcze konkretnego planu w jaki sposób trzeba będzie to zorganizować, ale jest to idea od dawna wyrażana jako idea wspólnego święta. Nie powinno się na nim zbytnio eksponować partyjnych sztandarów czy aktualnych przekonań politycznych.

 

Na pytanie czy będzie współpraca ze środowiskami narodowymi i jak ma za rok przebiegać to święto od strony technicznej - jest to jeszcze do przemyślenia. Polacy w większości pokazują, że chcą świętować ten dzień, nie afiszując się z poglądami politycznymi - dodaje Lityński.

 

Not. Jarosław Wróblewski