Za ustawą jednomyślnie głosowali konserwatyści i "Porządek i Sprawiedliwość", partia dwukrotnego premiera a także zdymisjonowanego prezydenta Litwy Rolandasa Paksasa. W myśl nowej ustawy jakiekolwiek informacje o stosunkach homoseksualnych, biseksualnych czy poligamicznych mają negatywny wpływ na osoby nieletnie i dlatego powinny być zakazane.
Mimo iż nie przewidziano konkretnych sankcji dla łamiących nowe przepisy, przeciwnicy ustawy oraz środowiska homoseksualne czują się przegrane. - To czarny wtorek, to zinstytucjonalizowana homofobia - oznajmił Władimir Simonko, przewodniczący Rady Ligi Litewskich Gejów. Organizacja zamierza zwrócić się do prezydenta Valdasa Adamkusa z apelem, by nie podpisywał ustawy.
JaLu/IAR
Zobacz także:
Jak długo kioski będą epatować pornografią?
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

