- Chodzi o to, by głos katolików w naszej ojczyźnie też był brany pod uwagę – powiedział w rozmowie z KAI proboszcz wrocławskiej parafii św. Karola Boromeusza o. Marek Augustyn OFMConv. komentując kierowane do wiernych prośby, aby wysyłali maile w obronie krzyży w Polskich szkołach.
O internetowej akcji katolików informowaliśmy już tydzień temu: Dotarła do mnie wiadomość, że do MEN masowo wpływają maile od młodych lewicujących ludzi, domagających się zdjęcia krzyży ze ścian sal lekcyjnych w polskich szkołach – napisał w jednym z maili, które nadesłano na adres naszej redakcji w tej sprawie, ks. prof. Ryszard Sztychmiler kanonista z diecezji warmińskiej. Wobec takich sygnałów katolicy szybko się zorganizowali.We wtorek portal Fronda.pl otrzymał odpowiedź z Departament Komunikacji Społecznej MEN, z której dowiedzieliśmy się, że "do resortu nadeszło obecnie około 3 tysięcy drogą elektroniczną i około 300 za pośrednictwem poczty tradycyjnej" w przeciągu zaledwie dwóch tygodni, bo pierwszy z nich napłynął 12 stycznia. Niestety nie podano nam informacji ile z nich zawiera żądanie usunięcia krzyża, a ile jego obronę.
Tych, którzy piszą listy w obronie krzyży jest coraz więcej. – Inicjatywa wyszła od naszych parafian, którzy pytali się co można w tej sprawie zrobić – opisuje sytuację we Wrocławiu o. Augustyn. Znak krzyża jest nie tylko symbolem religijnym i znakiem miłości Boga do ludzi, ale w sferze publicznej przypomina o gotowości do poświęcenia dla drugiego człowieka i ofiary oraz wyraża wartości budujące szacunek dla godności każdego człowieka – podkreślił zakonnik.
Według komunikatu Biura Prasowego resort zapowiada, że spróbuje na wszystkie maile odpowiedzieć. Przypomina również, że to, czy symbol religijny będzie powieszony w sali szkolnej, czy też nie, zależy od decyzji całej społeczności szkolnej. Jeśli ktoś jeszcze chce wysłać maila do MEN w tej sprawie, tutaj znajdzie przykładową formę takiego listu.
mm/aj
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

