Wśród prawie 2500 sygnatariuszy listu "Polska ma być suwerenna" są m.in. socjolog Zdzisław Krasnodębski, politolog i historyk Antoni Dudek, historyk Jan Żaryn, kompozytor Przemysław Gintrowski, założyciel Solidarności Walczącej Kornel Morawiecki, filozof Zbigniew Stawrowski, oraz dziennikarze i publicyści, Stanisław Janecki, Krzysztof Skowroński, Jan Pospieszalski, Piotr Semka, a także kilku polityków, parlamentarzystów i europarlamentarzystów.
Ponad 350 podpisów dotarło do nas drogą pocztową, ich skany również przekazaliśmy Marszałkowi Sejmu. - Politycy poszczególnych krajów członkowskich Unii Europejskiej powinni podjąć konkretne działania mające chronić wspólnoty narodowe w ramach zjednoczonej Europy. To wspólnoty narodowe stanowią naturalne środowiska w których wzrasta i rozwija się człowiek – mówił w rozmowie z nami historyk prof. Jan Żaryn.
Po tym, jak w sobotę Irlandczycy ku uciesze europejskich urzędników opowiedzieli się za Traktatem z Lizbony, nie ustają spekulacje na temat tego, kiedy Polska zakończy proces ratyfikacji tego dokumentu. My, wraz z sygnatariuszami listu, odpowiadamy: z pewnością nie powinna tego robić, dopóki polscy politycy nie zabezpieczą naszej suwerenności.
Inspiracją do napisania listu była decyzja Niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, który swoim wyrokiem z 30 czerwca przypomniał europejskim politykom, że to nie międzynarodowe instytucje, ale suwerenne państwa mają wyłączne prawo decydować o tym, w jakim tempie i na jakich zasadach może przebiegać integracja.
O tym wszystkim opowiedział portalowi Fronda.pl znany prawnik specjalizujący się w prawie wspólnotowym, mecenas Stefan Hambura. Po publikacji wywiadu z nim, nasi czytelnicy wyrazili potrzebę przypomnienia naszym politykom o ich podstawowych obowiązkach: dbaniu o suwerenność i podmiotowość Polski na arenie międzynarodowej.
Redakcja Fronda.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

