Joanna Krupska, Antoni Szymański i Paweł Wosicki, członkowie zespołu ze strony kościelnej wskazują w liście na szereg niepokojących zjawisk: niską dzietność polskich rodzin, która nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń, zagrożenie ubóstwem rodzin wielodzietnych, największe w skali Europy ubóstwo polskich dzieci i najmniejszy w skali Europy procent PKB, jaki państwo przekazuje na rzecz pomocy rodzinie z dziećmi.
W Polsce stale zmniejsza się liczba dzieci – o 400-500 tys. rocznie – którym przysługują zasiłki rodzinne, a zwiększa się liczba rozwodów i separacji (70 tys. rocznie w ciągu ostatnich lat). Istnieje też swego rodzaju zachęta do samotnego rodzicielstwa, dzieci samotnych rodziców mają pierwszeństwo w kolejce do przedszkoli, samotni rodzice mogą też rozliczać się z podatków razem z dziećmi.
PRZECZYTAJ LIST OTWARTY DO POSŁÓW RP W SPRAWIE POLITYKI RODZINNEJ
– Polska oszczędza na dzieciach, budując ich kosztem stadiony narodowe i zapominając, że jedna trzecia polskich dzieci wychowuje się w rodzinach wielodzietnych – powiedział Antoni Szymański, członek Zespołu ds. Rodziny podczas konferencji prasowej w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski.
– Powstaje sytuacja, gdy rodzice nie mają wyboru między wychowywaniem dzieci w domu a oddaniem ich do przedszkola – podkreśliła na konferencji Teresa Kapela ze Związku Dużych Rodzin Trzy Plus przypominając, że Unia Europejska pozostawia kwestię polityki rodzinnej w gestii poszczególnych państw członkowskich. Działania Polski na tym polu odbiegają, niestety, od unijnych standardów, nie zapewniając rodzinom czasu na wychowanie dzieci, nie wspierając ich finansowo i nie zapewniając usług wspierających wychowanie.
Marcin Przeciszewski, szef KAI, mówił o faktycznej dyskryminacji rodzin wielodzietnych w Polsce, które jest widoczne m. in. w kontekście systemu podatku VAT.
- Ważne jest także – jak podkreślała Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców – wprowadzenie możliwości wspólnego rozliczania się z podatków rodziców razem z dziećmi. Obecnie taką możliwość rozliczania się z dzieckiem mają jedynie samotni rodzice.
Odnosząc się do problemu, skąd rząd ma brać środki na politykę rodzinną, członkowie Zespołu ds. Rodziny wskazywali na nierówny podział środków przeznaczanych na pomoc socjalną. - Ogromna część przeznaczana jest na młodych rencistów i emerytów, którzy po 15 latach pracy przechodzą na emeryturę – podkreślał Paweł Wosicki. Za to kobieta, która wychowała 6-8 dzieci – więc nie pracowała zawodowo poza domem – nie ma emerytury, natomiast jej dzieci pracują na emerytury dla innych.
– Do emerytur są zasiłki pielęgnacyjne i nikomu to nie przeszkadza, za to „becikowe” wzbudziło prawdziwą burzę medialną – powiedziała Elbanowska. – Mamy w Polsce etos emerytów, ale jednocześnie istnieje stereotyp mówiący, że pomoc rodzinie wielodzietnej to coś złego, to wspieranie patologii – dodała.
Deklaracja w sprawie polityki rodzinnej została podpisana przez Komisję Wspólną Przedstawicieli Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski 19 listopada 2008 roku, ale jej postanowienia do dziś nie zostały spełnione. Za priorytety uznano w dokumencie zwiększenie nakładów z budżetu państwa na rodzinę, umożliwienie rodzicom połączenia ich ról rodzinnych i zawodowych, pomoc materialną dla rodzin wielodzietnych, rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi, przeciwdziałanie kryzysom i rozpadowi rodzin, ochronę przed przemocą, rozwijanie rodzinnych form opieki nad dziećmi pozbawionymi opieki rodziców biologicznych.
roja/Ekai.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
