Jednak wystawa wzbudziła sprzeciw tych, którzy nie chcą, by społeczeństwo poznało okrutne skutki aborcji. Z apelem do władz polskich miast, by ograniczały dostęp do antyaborcyjnej wystawy "Wybierz życie", zwrócili się w liście otwartym m.in. Wisława Szymborska, Jerzy Owsiak, Jan Hartman i Tadeusz Bartoś. Oskarżeniu wystawy znów posłużył argument, o jej rzekomym negatywnym wpływie na psychikę dzieci.

Protestujemy przeciwko ignorowaniu faktów przez sygnatariuszy listu, wprowadzaniu w błąd opinii publicznej i próbom ograniczenia wolności. Pragniemy przypomnieć, że zarzut, który podnoszą sygnatariusze listu był wystawie stawiany pięciokrotnie w trakcie procesów sądowych. Za każdym razem sąd oddalał zarzuty. O ostatniej takiej sprawie w Bielsku-Białej szeroko pisały media. Warto dodać, że wystawę oskarżał tam jeden z sygnatariuszy obecnego listu Piotr Płatek. Jego oskarżenia okazały się jednak bardzo wątpliwe.

Zanim fundacja pierwszy raz pokazała wystawę, przygotowała ekspertyzy psychologów na jej temat. Jedną z nich przygotowaną ze szczególnym uwzględnieniem percepcji dzieci autorstwa psycholog Beaty Rusieckiej z Międzynarodowego Instytutu Badań i Terapii Strat Ciąży i Przemocy wobec Dziecka, opublikowały media. Podobnie jak ocenę etyczną wystawy sporządzoną przez filozofa z PAN prof. Zbigniewa Stawrowskiego. Ustalenia biegłych są jednoznaczne - prawda o skutkach aborcji wpływa na psychikę dzieci.

Według nas aborcja jest nie tylko złem moralnym. Uważamy także, że aborcja uderza w fundamenty demokracji i państwa prawa - naszym zdaniem nie można bowiem mówić o dobrze funkcjonującej demokracji i praworządności, jeźeli najsłabsi, a więc nienarodzeni, są pozbawiani podstawowego prawa - prawa do życia. Mamy konstytucyjne prawo do głoszenia naszych poglądów na aborcję i przekonywania do niego społeczeństwa wszelkimi legalnymi metodami. Wszelkie próby administracyjnego zmuszania do tego, by obywatele nie mogli w pełni korzystać ze swoich konstytucyjnych praw kojarzą się nie tylko nam z praktykami znanymi z państw autorytarnych i totalitarnych. Sygnatariusze listu otwartego przeciwko wystawie "Wybierz życie" przy innych okazjach często deklarują swoje poparcie dla wolności i demokracji. Oczekujemy, że za tymi poglądami pójdą też czyny i zrezygnują ze swoich nacisków na władze lokalne.

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »