„Fakt” donosi, że w piątek samochód Platformy Obywatelskiej pędził 106 km/h w terenie zabudowanym. Z tak dużą prędkością kierowca wiózł Donalda Tuska i Jana Grabca.

Zdarzenie miało mieć miejsce na ulicy Jana III Sobieskiego w Warszawie. Tabloid poprosił o komentarz do sprawy posła Grabca.

- „Nic nie wiem, żeby nasz kierowca łamał przepisy. Ja nie miałem tego świadomości”

- stwierdził zaskoczony polityk.

Dodał, że wyjaśni tę sprawę zaznaczając, że nie należy przekraczać dozwolonej prędkości.

Media szczególnie przyglądają się zachowaniu lidera Platformy Obywatelskiej na polskich drogach po tym, jak pod koniec listopada policja odebrała mu prawo jazdy za przekroczenie prędkości. Wówczas Donald Tusk jechał w terenie zabudowanym 107 km/h. Został też ukarany mandatem.

kak/Fakt, DoRzeczy.pl