Lider Al-Kaidy z Półwyspu Arabskiego Nasir al-Wahajszi ostrzegł Stany Zjednoczone, że po śmierci Osamy bin Ladena najgorsze dopiero nadejdzie. - Amerykanie zabili szejka, jednak powinni wiedzieć, że żar dżihadu nasili się obecnie bardziej niż za jego życia - oświadczył Jemeńczyk w komunikacie.
- Niech wam się nie wydaje, że sprawa jest zakończona. Najgorsze jest jeszcze przed wami, to co was czeka będzie intensywniejsze i niebezpieczniejsze - dodał. - Będziecie gryźć palce i jeszcze tęsknić za czasami szejka – zapowiada terrorysta.
Al-Kaida działa na Półwyspie Arabskim od 2009 roku. Powstała z połączenia jemeńskiego i saudyjskiego skrzydła organizacji. To ta komórka stała za organizacją nieudanego zamachu z 25 grudnia 2009 roku. Terrorysta próbował wtedy dokonać zamachu na samolot z Amsterdamu do Detroit.
żar/Dziennik.pl

