Sprawa zaproszenia Wałęsy na kongres Libertas pokazuje, że Declan Ganley nie ma pojęcia o polskiej polityce, a politycy, którzy się z nim związali, nie mieli pojęcia (lub nie chcieli go mieć), czym jest formacja tworzona przez Ganleya. - Mam zaszczyt przedstawić państwu jednego z największych bohaterów naszych czasów. To człowiek, który ryzykował życie w walce o demokrację, wolność i niepodległość - przywitał byłrgo prezydenta Ganley. - W Europie jest dużo miejsca i Europę trzeba poprawiać. Jest dla was miejsce w Europie, ale do mądrej pracy i mądrej dyskusji - mówił Lech Wałęsa do uczestników kongresu. Jego przemówienie zostało przerwane "buczeniem" i okrzykami "zdrajca", "Wałęsa. Bolek".

Ganley przyznał, że zapraszając byłego polskiego prezydenta liczył się z różnymi reakcjami. Zwrócił też uwagę, że wyrażający swoje niezadowolenie stanowią margines.

W Polsce udział Wałęsy w rzymskim kongresie Libertas wywołał komentarze na temat politycznego kierunku byłego prezydenta. - Trudno się połapać w politycznych woltach Lecha Wałęsy - mówi dla "Rz" Paweł Kowal z PiS. Dla Eugeniusza Kłopotka, lidera PSL decyzja Wałęsy o udziale w kongresie Libertasu jest "zaskakująca".

- Wałęsa jest poza wszelkimi kategoriami ocen. Potrafi być za, a nawet przeciw. Tylko on może sobie na coś takiego pozwolić - mówi Jerzy Szmajdziński z SLD. - Jeżeli Lech Wałęsa poparł Declana Ganleya to znaczy, że przeszedł na stronę interesów Kremla. To jest przykre, ale taki jest opis rzeczywistości - komentuje dla Radia TOK FM wystąpienie Wałęsy w Rzymie Jacek Żakowski.

Wałęsa pytany o powód przyjęcia zaproszenia Ganleya mówi, że "jedzie, aby powiedzieć, iż się z nimi nie zgadza". Dla założyciela Libertas, który wielokrotnie powtarza, że jego partia chce wskrzesić ducha "Solidarności" zaproszenie Wałęsy na kongres jest oczywiste.

Wojciech Wierzejski z LPR powiedział  na konferencji prasowej w Warszawie, że polska część partii Libertas wyjaśnia kto przerywał przemówienie Wałęsy. Zdaniem Wierzejskiego, "niewykluczone, że były to osoby związane z PiS". A może jednak UFO?

MM/Rz/Dz


Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »