Już przed ostatnimi wyborami dochodziło do poważnych spięć na linii państwo- Kościół. Osobisty sekretarz prezydenta Brazylii Luiza Inácio Luli, Gilberto Carvalho, ostrzegł Konferencję Biskupów w Brazylii, że jeżeli Kościół zamierza atakować lewicową kandydatkę na prezydenta, Dilmę Rousseff, to rząd będzie musiał zastanowić się nad zmianą zapisów konkordatu. Według brazylijskich obrońców życia, decyzja ataku na „New Song TV wydaje się być ostatnim stadium konfliktu między rządem i Kościołem katolickim w Brazylii. Katolicy wyraźnie sprzeciwiają się promocji przez rząd związków gejowskich i aborcji.
Rząd zaczął więc teraz podejmować kroki prawne przeciwko telewizji. Chodzi o rzekome uchybienia proceduralne w kwestii licencji, o którą stacja Aperecida TV ( poprzedniczka New Song TV) występowała w 1997 roku. Jednak atak na stacje ma miejsce dwa dni po tym jak telewizja ogłosiła, że nie zamierza zapraszać polityków Partii Pracy za to, że ci promują aborcję i chcą wprowadzić prawo karzące „homofobię”. Obrońcy życia są zgodni, że obecne problemy telewizji wynikają z twardego stanowiska jej kierownictwa w takich kwestiach jak obrona cywilizacji życia i alarmują, że brazylijskie władze jawnie zaczynają walczyć z katolikami.
Ł.A/LSN

