Partia finalizuje pracę nad ustawą o roboczej nazwie "o związkach rejestrowanych". Projekt, nad którym pracują poseł Sławomir Kopyciński, mazowiecka radna tej partii Katarzyna Piekarska i działacze Kampanii przeciwko Homofobii, ma trafić do laski marszałkowskiej w marcu – dowiedziała się "Rz", która ustaliła również, że projekt Sojuszu przewiduje, iż "związek rejestrowany" zawrzeć w USC będą mogli zarówno kobieta i mężczyzna, jak i dwie osoby tej samej płci. Poprzez urzędową rejestrację takiego związku pary homoseksualne nabędą prawa, które dziś w kraju przysługują jedynie małżeństwom: m.in. do wspólnego opodatkowania, dziedziczenia, otrzymania spadku po zmarłym partnerze, a także w przypadku choroby jednego z nich – do otrzymywania informacji o jego stanie zdrowia.
- W momencie rejestracji w USC partnerzy będą musieli podpisać tzw. pakt solidarny. Określą w nim, które z tych możliwości chcą sobie wzajemnie przyznać. W jednej sprawie zarejestrowany związek dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn nadal będzie się różnił od małżeństwa – czytamy w „Rz”. Politycy przekonują, że nie umożliwi on adopcji dzieci przez homoseksualistów.
– Ustawa nie stanowi żadnego zagrożenia dla tradycyjnych związków małżeńskich, rozumianych w myśl konstytucji jako związek kobiety i mężczyzny – przekonuje w rozmowie z "Rz" Tomasz Szypuła, prezes Kampanii przeciw Homofobii. – Wprowadza ona natomiast prawną instytucję związku partnerskiego, co jest bardzo istotne z punktu widzenia osób, które z różnych przyczyn nie chcą lub, w przypadku gejów i lesbijek, nie mogą zawrzeć ślubu. Zdaniem działaczy Kampanii przeciw Homofobii projekt ustawy nie ma szans na przyjęcie w obecnej kadencji. – Wierzę jednak, że będzie to możliwe w przyszłej, gdy PO będzie słabsze i będzie potrzebowało lewicowego koalicjanta – mówi Szypuła.
Ł.A/Rzeczpospolita
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

