Izabela Jaruga-Nowacka lekceważy niepokój większości społeczeństwa przed adopcją dzieci przez homoseksualistów. - Niektórzy wspominają o obawach dotyczących molestowania. Ale przecież takie przypadki najczęściej zdarzają się w tzw. normalnych, katolickich domach - powiedziała "Newsweekowi".

Zdaniem Jarugi-Nowackiej Polacy wciąż są za mało tolerancyjni, prawo do adopcji istnieje bowiem już w wielu krajach i nie ma powodu, by w Polsce było inaczej. Ostatecznie posłanka odwołała się do argumentu obrony wolności i demokracji. - Jeżeli zaczniemy wykluczać kogoś z powodu orientacji seksualnej, koloru skóry czy narodowości, nie będziemy krajem demokratycznym - stwierdziła.

Tego rodzaju opinie stanowią margines w Polsce. W opublikowanym przez GfK Polonia sondażu, przeprowadzonym na zlecenie "Rzeczpospolitej", trzy czwarte Polaków wypowiedziało się przeciw legalizacji w naszym kraju małżeństw osób tej samej płci. Jeszcze więcej przeciwników ma w Polsce adopcja dzieci przez homoseksualne pary. Nie zgadza się na nią aż 87 proc. badanych. Sondaż 10 lipca opublikowała "Rzeczpospolita".

 

JaLu/Dz/Rz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »