W prokuraturze odmówiłem składania wyjaśnień i będę odmawiał na każdym etapie tego postępowania, również w sądzie” - mówi "Gazecie Wyborczej" i "Panoramie" Siemiątkowski, dziś wykładowca uniwersytecki. Milczenie uzasadnia bezpieczeństwem państwa. Potwierdza jednak, że postawiono mu zarzuty dotyczące przetrzymywania w Polsce więźniów CIA. To najważniejsza informacja od momentu wszczęcia w 2008 r. śledztwa mającego wyjaśnić tę sprawę. Jak się dowiedzieliśmy, śledczy zarzucają Siemiątkowskiemu przekroczenie uprawnień oraz naruszenie prawa międzynarodowego poprzez "bezprawne pozbawienie wolności" i "stosowanie kar cielesnych" wobec jeńców wojennych”- czytamy w „GW”.


Z informacji gazety wynika, że podobne zarzuty dostanie też zastępca Siemiątkowskiego płk Andrzej Derlatka. To on bezpośrednio odpowiadał za współpracę z Amerykanami. Prokuratorzy zebrali również dowody pozwalające na rozpoczęcie w Sejmie procedury postawienia przed Trybunałem Stanu premiera rządu SLD Leszka Millera. Nie przesłali ich jednak do marszałka Sejmu. „Gazeta Wyborcza” pisze, że postawienie zarzutów było możliwe dopiero dzięki temu, że pod koniec 2011 r. prokuratura otrzymała od Agencji Wywiadu pełną dokumentację współpracy z CIA w pierwszym okresie wojny z terroryzmem. Wśród dokumentów były szczegóły organizacji podlegającego Amerykanom ośrodka na terenie szkoły wywiadu w Starych Kiejkutach- czytamy w "GW".


Niestety wojna z terroryzmem wymaga często nadzwyczajnych środków. Od 11 września na terytorium USA nie zdarzył się żaden atak terrorystyczny. Ataki w Londynie i Madrycie pokazały jednak, że fanatycy islamscy są nadal groźni. Bardzo możliwe, że dzięki nadzwyczajnym sposobom przesłuchania ( ktore wcale nie polegają na wymyślnych torturach) w tajnych więzieniach CIA ( chyba nikt nie wątpi, że takie były na Warmii i Mazurach) udaremniono wiele ataków gorszych niż te w Madrycie. Wiadomo, że udało się w ostatniej chwili powstrzymać atak na lotnisku Heathrow. Niestety na wojnie nie wszystkie metody walki nam odpowiadają. Wojna jest zła i brudna. Wojna z terroryzmem jest zaś zupełnie inną wojną niż te, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Czy da się inaczej ją prowadzić? Pamiętajmy, że dzięki przesłuchaniom w tajnych więzieniach schwytano Bin Ladena. Czy byłoby to możliwe z poszanowaniem wszystkich zasad prowadzenia wojny konwencjonalnej? Zapewne dzięki tajnym więzieniom służb specjalnych udało się również zatrzymać wiele akcji komunistów czy nazistów podczas II wojny światowej. Mam nadzieję, że Leszek Miller i inni politycy lewicy nie będą stawiani przed trybunałami za to, że wspomagali Amerykanów w wojnie z terroryzmem, który dotyczy nas wszystkich. Żeby bylo jasne- jestem przeciwnikiem stosowania tortur. Nikt nie udowodnił jednak, że w bazach CIA stosowano brutalne tortury polegające na okaleczeniu czy biciu więźniów. Jednak trudno jest stosować w przesłuchaniu fanatyka religijnego takie same metody jak podczas przesłuchania gangstera. To nie jest normalna wojna. By ją wygrać potrzebne są "nienormalne" sposoby jej prowadzenia. 

Łukasz Adamski