Autralijski „The Daily Telegraph” poinformował, że chłopiec oraz jego 12-letnia siostra zostali odebrani biologicznej matce w 2006 roku, która walczyła tak długo jak mogła o prawo do opieki nad nimi. 3 lata później zostały oddane parze lesbijek. Jedna z nich jest obecnie w trakcie operacji zmiany płci, a druga przechodzi leczenie niepłodności. Według ośrodka adopcyjnego, była to idealna rodzina zastępcza dla małych dzieci.
12-letnia dziewczynka nie zaakceptowała jednak nowego, wspaniałego i postępowego środowiska. Na własną prośbę została przeniesiona do innych opiekunów. Jednak jej sześcioletni został w „tęczowej” rodzinie. Skutki tego były opłakane. Chłopiec zaczął być przebierany w dziewczęce fatałaszki przez lesbijki, a jego zdjęcia znalazły się na portalach społecznościowych.
Homoadopcja jest widoczna w coraz większej liczbie krajów. W Stanach Zjednoczonych w 2000 roku homoseksualnych par, które zaadoptowało dzieci było ok. 8 proc., ale dziewięć lat później już 19 proc. par homoseksualnych adoptowało dziecko. W 2009 roku brytyjskie Stowarzyszenie Adopcji i Rodzicielstwa wydało książeczkę dla planujących adopcję lesbijek i gejów. Można w niej było wyczytać, że dzieciom potrzeba przede wszystkim dobrych rodziców, nie zaś "upośledzonych umysłowo homofobów". Autorką broszury pt. "Różowy przewodnik po adopcji dla gejów i lesbijek" jest homoseksualna dziennikarka Nicol Hill. Coraz częściej w Wielkiej Brytani odnotowuje się przypadki oddawania odmawiania prawa do adopcji parze heteroseksualnej, gdy o dziecko ubiega się para gejowska. Urzędnicy boją się oskarżenia o homofobię.
Ł.A/The Daily Telegraph/ wiara.pl

